Czy wyborcy PiS są dumni?
Pod naszym kierownictwem Polska idzie w dobrym kierunku” - podkreślił premier.
“Rząd uchwalił dziś projekt budżetu, dobrego, bezpiecznego budżetu, z deficytem poniżej 3 proc. dochodu narodowego” - powiedział premier Kaczyński.
Jak podkreślił szef rządu, w budżecie są środki na rozwój, na wieś, na służbę zdrowia, na oświatę, na naukę, na cele społeczne, na cele bezpieczeństwa.
Coś jakby komunikat KC PZPR…
No tak, tylko gdzie konieczna reforma finansów publicznych? Eksperci są zgodni, że okres wzrostu gosp. to okazja do ich przeprowadzenia. Gdyby PiS rzeczywiście czuło się za Polskę odpowiedzialne, to nie czekałoby z reformami, nie zajmowałoby się lustracjami, roszadami na wszelkich możliwych stanowiskach. Pewnie chieli to odłożyć na “po wyborach samorządowych”. Wzrost gosp. mamy wysoki zresztą, ale sąsiedzi mają wyższy. No i trudno powiedzieć, że jest on zasługą PiSu.
“Kłamstwem i hipokryzją” określił premier Jarosław Kaczyński nazywanie rokowań politycznych korupcją, a tych którzy to robią oskarżył o to, że chcą doprowadzić do kryzysu politycznego.
“PiS prowadzi z posłami, czyli z reprezentantami narodu, rozmowy dotyczące poparcia dla naszego rządu. I właśnie jedna z takich rozmów została wykorzystana dla prowokacji. Była ona prowadzona w normalnym trybie w sprawach, które zwykle są omawiane w trakcie tego rodzaju rokowań” - powiedział premier.Dodał, że “nazywanie takich rokowań korupcją jest kłamstwem”.
“Jest hipokryzją. Ci którzy to robią doskonale wiedzą, że mówią nieprawdę. Chcą doprowadzić do kryzysu politycznego, chcą przywrócić w Polsce władzę układu. Władzę tych, którzy tworzyli kiedyś grupy trzymające władzę. Nie pozwolimy na to.”
“I będziemy tego kierunku bronić. Będziemy go bronić w parlamencie, będziemy go bronić przed opinią publiczną, jeśli trzeba, będziemy go bronić w wyborach. I jestem przekonany, że Polska na starą drogę nie wróci. Że zwyciężymy” – powiedział premier Jarosław Kaczyński.
Jasne, że to była prowokacja, ale Lipiński powiedział to, co powiedział - wszyscy widzieli i wszyscy słyszeli. J. Kaczyński się od tego nie odciął, nie potępił zachowania podwładnego. Zero skruchy. Wszystko zwalił na mityczny układ, ale chyba już nikt przy zdrowych zmysłach w coś takiego nie uwierzy. O hipokryzji J. Kaczyński wie chyba wszystko.
Również mam nadzieję, że Polska na starą drogę już nie powróci. Może wreszcie doczekamy się jakiejś przejrzystości w życiu publicznym. Na pewno nie stanie się to za sprawą i za rządów PiS.
“Rok 2006 to najlepszy rok ostatniego 17-lecia. Mamy powody do dumy” - ocenił premier.
“Mamy powody do dumy, mają powody do dumy ci, którzy głosowali na PiS” .
Twierdzi, że wyborcy PiSu mogą być dumni z tego, że na to ugrupowanie głosowali. Ci najbardziej zagorzali wyznawcy oczywiście będą popierać tę partię chyba dożywotnio, ale większości wstyd, że dali się tak nabrać i oszukać.