PO planuje manifestację w Warszawie
Mimo, że chciałabym żeby PO wygrała zbliżające się wybory (nie żebym była jakąś szczególną zwolenniczką tej partii, po prostu lepszej alternatywy teraz nie ma), to pomysł tej manifestacji wydaje mi się chybiony.
Ma się ona odbyć 7 października i ma być pokojowym protestem antyrządowym. Dodajmy: protestem społeczeństwa, które odpowie na apel PO, żeby braci Kaczyńskich odsunąć od władzy.
Trochę się to moim zdaniem kłóci z tym wizerunkiem PO z nowej reklamówki, w której agresji Kaczyńskich Tusk przeciwstawia swój spokój i dobroć itd.
To trochę na siłę nawiązywanie do sytuacji na Węgrzech, ale, jak ktoś słusznie zauważył (jakiś dziennikarz Newsweeka w Tok FM), tam był to protest oddolny, spontaniczny. Wątpię, żeby PO miała aż tylu takich zwolenników, którzy zwolnią się wcześniej z pracy, żeby cokolwiek manifestować. Może to wypaść trochę żałośnie. Pewnie większość protestujących to byłyby organizacje z lewej strony (mają w tym doświadczenie i też nie popierają PiS) i znów PO będzie oskarżana o powiązania z SLD, co wciąż stara się dementować.
Zresztą wszyscy w Polsce wiedzą, że politycy przeważnie kłamią, więc to żadna nowość. Dotąd nikt na ulicę z tego powodu nie wychodził, więc czemu miałby teraz? Ponadto PiS wygrało w demokratycznych wyborach i nadal spora część społeczeństwa ich popiera. Manifestacja miałaby sens, gdyby w żaden demokratyczny sposób nie można się było Kaczyńskich pozbyć. Tymczasem chyba zbliżają się wybory (jeśli nie jesienią, to w przyszłym roku na pewno), więc lepiej skupić się na kampanii i PR, żeby znów nie dać się wyprzedzić PiSowi.
Ja uważam, że PO bardziej by zyskała podtrzymując wizerunek partii umiarkowanej. Wielu ludzi PiS rozczarowało i tych PO może pozyskać, ale na pewno nie w ten sposób. Zresztą co w takiej manifestacji jest konstruktywnego? A i na niczyich emocjach też nie zagrają.
Smutna prawda: PO nie wie co ze sobą zrobić, nie wie jak kąsać Kaczyńskich, zamiast kreować rzeczywistość polityczną - daje się nieść jakiemuś tam nurtowi, nie bardzo wiedząc dokąd on ją pociągnie.
Troszkę przypomina mi to politykę UD i KLD sprzed -nastu lat, nawet suma poparcia jakby podobna…
Olgierd
25 wrz 06 at 10:29