Troskliwy tatuś i minister - R. Giertych
Komentowane wydarzenie: http://wiadomosci.onet.pl/1409008,11,item.html
Media donoszą, że Roman Giertych, minister edukacji, swoją córkę zapisał do szkoły prywatnej. Wysnuto więc wniosek, że widocznie poziom szkolnictwa publicznego, nad którym ma pieczę jest znacznie gorszy niż prywatnego. Że szkoda mu posłać swoje dziecko do takiej szkoły, woli zapłacić 590 zł mies.
Choć tego pana nie znoszę, to uważam, że media nieco przesadzają. Przecież niemal każdy rodzic, gdyby sytuacja finansowa na to pozwalała, to wolałby posłać swoje dziecko do szkoły prywatej. Żeby od samego początku uczyło się języków obcych, miało zorganizowany czas pozalekcyjny (basen, balet itd.). W dodatku w tego typu placówce, którą założyło stowarzyszenie rodziców - przyjaciół ministra (jak sam mówi), Giertych ma pewność, że córusia będzie już od zerówki w jedynie słuszny sposób indoktrynowana:)) Ponadto dziecię od początku uczy się skromności, poprzez to, że pomieszczenia szkoły są wynajmowane. Ciekawe, czy wspomniane przez ministra mundurki są brunatne?:)
Generalnie mnie nie denerwuje to, że swoje dziecko posłał do szkoły prywatnej. Chodzi o to, że jednocześnie szkoły publiczne chce “zreformować” w skrajnie odmienny sposób. Nie dość, że o balecie mowy oczywiście nie ma, to jeszcze kosztem zajęć WFu chciał znaleźć czas na tzw. wychowanie patriotyczne, zamiast np. na języki obce.
Według jego koncepcji szkoła nie jest miejscem, gdzie się dziecko wychowuje, ale tresuje. O ile przeciwko mundurkom nic nie mam (pomysł mi się podoba, zwłaszcza gdy widzę kilkunastoletnie panny z gołymi brzuchami w środku zimy), to nie podoba mi się np. wpływanie na dyrekcję szkół aż z samego ministerstwa, żeby np. nie wpuszczać do szkół takich to i takich stowarzyszeń, pomysł, że przy każdej “uroczystości” trzeba zaraz śpiewać hymn państwowy (jeśli już proponuję wersję J. Kaczyńskiego), że dzieci wiedzę o seksie będą czerpać nie od wykfalifikowanych psychologów, pedagogów, ale np. z BravoGirl.
Denerwuje mnie, że Giertych zajmuje się bzdetami, a nie np. poprawą infrastruktury szkolnej (zwłaszcza na prowincji). Po co zajmować się wprowadzaniem jakichś filtrów w szkolnych komputerach, skoro dzieci zwykle i tak korzystają z nich praktycznie tylko na lekcji, bo po lekcjach szkołę się przed nimi zamyka. (Pamiętam lekcje “informatyki” w liceum, gdzie na jeden komputer przypadały dwie osoby…a co to były za komputery…ech…).
Zamieszanie z maturami woła o pomstę do nieba.
Podsumowując: jeśli minister edukacji posyła swoje dziecko do szkoły prywatnej, a jednocześnie robi wszystko, żeby poziom w szkolnictwie publicznym choćby zbliżał się do poziomu prywatnego, to w porządku. Dobrze jednak wiemy, że żadnych tego typu działań R. Giertych nie podejmuje.
PS. Mam jakeś dziwne problemy z wyglądem bloga… hmmm…
Wykształcenie w szkołach prywatnych nie jest większe jak w szkołach publicznych. Tylko są układy, że uczeń ze szkoły prywatnej szybciej można znaleść pracę lub dostać się na studia, niż uczeń ze szkoły publicznej. Komunikacja zakłada kamery w pojazdach. Należy także zakładać i to szybko kamery i mikrofony w klasach szkolnych. Uczeń, który z różnych względów nie może lub nie chce iść do szkoły (zdrowotnych lub chuligańskich, a może nauczycielka lub nauczyciel które uwziąło się na ucznia), daną lekcje może obejrzeć sobie w dom posiadając odpowiednią aparaturę, która powinna być zakładana na koszt państwa.
Walwnty Marchel
4 lis 06 at 15:18
powiem ci szczerze girtychu… ja nie jestem pełnoletni ale to nie znaczy ze masz mnie nie wysluchać… wczoraj mialem spotkanie z twoimi wysłannikami w szkole;/ moim zdaniet to ty ty nie robisz dobrze zabraniając nam wszyskiego “skracając wolność” co to za zakazy “nie wychodzic po 22″??!! chyba cie pogielo “przyjacielu” a moze ministrze?? ehhh… mam dosyćtakich jak ty u wladzy wystarczy ze “rodzice” z nas odpowiadają!
wik26
15 gru 06 at 22:22
głupio że będą mundurki
damian
19 kwi 07 at 9:55
giertych to dziadowata inteligencja (czyt.świnia) ktura ogranicza nam swobode!!!!!!!!!!!!! PRECZ Z GIERTYCZEM
ninuia
26 lip 07 at 18:02
No cóż, można i tak…
Elenoir
26 lip 07 at 23:09