Absurdy lustracji
Sławomir Skrzypek, od tygodnia pełniący obowiązki prezesa PKO BP, domaga się od prawie tysiąca swoich podwładnych, by złożyli pisemne oświadczenia lustracyjne.
Z informacji “Gazety” wynika, że do kadry zarządzającej banku - od członków zarządu banku aż po dyrektorów oddziałów i ich zastępców - na początku października trafiło pismo z prośbą o “uzupełnienie informacji kadrowych”. Menedżerowie banku mają złożyć pisemne oświadczenie dotyczące swej “pracy, służby lub świadomej tajnej współpracy z organami bezpieczeństwa państwa w okresie 22 lipca 1944 r. do 10 maja 1990 r.”(…)Bank potwierdza, że chce lustrować menedżerów. - Owszem, pracodawca zwrócił się do pracowników o wypełnienie oświadczeń. Ale ich składanie jest dobrowolne, a dokumenty mają charakter poufny - uspokaja Marek Kłuciński, rzecznik PKO BP.
- Dobrowolne? A jaką mam gwarancję, że jak go nie złożę, to zarząd nie przyśle kontroli i nie zwolnią mnie pod byle pozorem? - powątpiewa nasza rozmówczyni, zarządzająca oddziałem PKO BP.
Marek Kłuciński tłumaczy, że chodzi wyłącznie o uniezależnienie menedżerów od ewentualnych nacisków lub szantażu ze strony osób powiązanych z dawnymi służbami. - Kierownictwo banku uważa, że osoby podejmujące decyzje finansowe powinny kierować się wyłącznie kryteriami merytorycznymi i nie mogą być narażone na jakiekolwiek naciski mogące zakłócać ich obiektywizm - oświadczył rzecznik PKO.
Tak, tak, teraz lustrują pracowników, niedługo zaczną lustrować konta klientów. Co to w ogóle za głupota? Jak można się dowiedzieć z cytowanego artykułu sam pan Skrzypek wielkiego pojęcia o bankowości nie ma. Ale to wszystko nieważne, bo za prezydentury L. Kaczyńskiego w stolicy był jego zastępcą i odpowiadał za inwestycje. Naturalna ścieżka kariery wiedzie z takiego stanowiska wprost na fotel wiceprezesa PKO BP. Teraz ten pan pełni obowiązki prezesa.
Ta lustracja ma niby uwolnić kadry od zewnętrznych nacisków. Pan Skrzypek to dopiero daje przykład obiektywizmu i kompetencji…i apolityczności… Zresztą podobnie jak całe PiS. Bo według tej partii apolityczność polega na obojętności i niechęci wobec wszystkich polityk oprócz jedynie słusznej, bo pisowskiej, a odporność na naciski oznacza obojętność wobec nacisków obcych i podatność na słuszne, bo pisowskie.
Ktoś w komentarzach pod artykułem napisał, że układ czai się za każdym bankomatem;)) Kto by się spodziewał?:)