Moje słuszne poglądy na wszystko:)

Kalendarzyki małżeńskie

with 6 comments

Wiedza o antykoncepcji trafi pod strzechy (za pomocą telewizji i radia - ciekawe, czy również prywatnych) i do szkół. Kampanię promującą oczywiście tylko metody naturalne przygotowało Ministerstwo Zdrowia.

(…) Kampania będzie nowoczesna w formie (choć niekoniecznie w treści). W telewizji i radiu pojawią się spoty reklamowe, a do lekarzy trafią płyty CD i broszury. Za kilkadziesiąt tysięcy euro ministerstwo będzie promować naturalne metody planowania rodziny. (…)

Widocznie naprawdę nie mają na co wydawać pieniędzy…

Wiceminister ds. rodziny w Ministerstwie Pracy Joanna Kluzik-Rostkowska o planowanej kampanii dowiedziała się od nas: - Nie mam nic przeciw temu, by młodzież dowiedziała się jak najwięcej o naturalnych metodach antykoncepcji, ale nie można zapominać, że są i inne metody. Nie popieram tego, by młode dziewczyny faszerowały się środkami hormonalnymi, ale pomijanie pigułek w akcji edukacyjnej to fałszowanie rzeczywistości. Dobrze przynajmniej, że w szkołach w ogóle zacznie się mówić o antykoncepcji (…).

Mówić? To mi wygląda raczej na monolog. Nic się tu nie wspomina o spotkaniach z młodzieżą w szkołach, uczniowie mają obejrzeć spoty w tv, w szkole film na ten temat i …co dalej? Czy pedagog szkolny lub wychowawca będą wspólnie z uczniami rozwijać temat? Czy w czasie takich pogadanek będzie można wspominać o bardziej popularnych metodach antykoncepcji?

Prof. Magdalena Środa, etyk, ironizuje: - Jakie będą te spoty? Czy zobaczymy badanie śluzu? Byłby to prawdziwy akt. Akt przełamywania pruderii Polaków. (…)

To niewątpliwie przyczyniłoby się do wysokiej oglądalności:))

Ciekawi mnie, czy w owych spotach będzie informacja o niskiej skuteczności tej metody, zwłaszcza w porównaniu z innymi, częściej stosowanymi. Opiera się ona przecież na założeniu regularnego cyklu menstruacyjnego, a może on być zaburzony przez zwykłe przeziębienie.

Podsumowując: znowu planuje się wydawanie publicznych pieniędzy na mącenie dzieciom w głowach. A kto i za co zajmie się skutkami tej kampanii, czyli niechcianymi maluchami, których miało przecież nie być? Mam nadzieję, że na widok takiej reklamy ludzie zrobią to, co zwykle - zmienią kanał.

PS. Był niedawno taki fajny chomik.

[źródło: gazeta.pl]

Written by elenoir

wtorek, 28.11.2006 @ 12:34

6 Responses to 'Kalendarzyki małżeńskie'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Kalendarzyki małżeńskie'.

  1. przy skutecznosci cos kolo 70% to nie mozna mowic chtba o metodzie tylko o szczesciu… lub jego braku. i zeby za moje pieniadze cos takiego propagowac… bleee

    d

    28 lis 06 at 20:33

  2. Ciekawe, czy będzie o wadach metod naturalnych, jak np. o frustracji pary związanej z przedłużającą się wstrzemięźliwością, i o tym, jakie te metody są trudne w stosowaniu. Można sobie poczytać na forum http://www.npr.pl.

    migg

    29 lis 06 at 13:18

  3. o Migg, przeciez wiadomo, ze o tym nie wspomna. Zastanawialas sie dlaczego Kosciol wspiera takie metody, mimo zdecydowanego sprzeciwu wobec antykoncepcji? Przeciez to tez antykoncepcja tylko, ze naturalna. Czyzby KK byl wewnetrznie niespojny? Oczywiscie, ze nie! Jaka zatem jest odpowiedz?

    mackubat

    29 lis 06 at 15:10

  4. Mackubat, to było pytanie retoryczne…
    Odpowiedź oczywista. Nawet, jeśli dodać, że oficjalnie KK głosi, iż met. nat. to nie antykoncepcja. Co do filozofii stojącej za tym, że metody naturalne nie są antykoncepcją i się od niej różnią w wymiarze moralnym, to muszę wyznać, że nie spłynęła na mnie łaska zrozumienia tej różnicy. Podobno zresztą nawet św Augustyn jej nie widział. (Ma ktoś tekst źródłowy do tego?)

    migg

    29 lis 06 at 15:52

  5. oczywiscie, ze retoryczne ;)

    osobiscie nie przpominam sobie takieo ustepu u Augustyna, ale to oczywiscie nie oznacza, ze takowego nie ma.

    motywacje KK moga byc rozne, wg mnie za tym stoi typowo katolska hipokryzja.

    co do metod naturalnych, skoro Augustyn twierdzi, ze za jego czasow tez istniala antykoncepcja, to mozna przypuszczac, ze istniala jeszcze wczesniej. skoro istniala to, raz nie jest to wielki problem spoleczny (ludzkosc przetrwala), dwa musialy istniec metody naturalne (chocby roslinne odpowiedniki dzisiejszych chemicznych farmakoceutykow). Pytanie: co jest pierwotniejsze, bardziej naturalne - kalendarzyk czy roslinne antidotum. mysle, ze to ostatnie. cykl kobiety jeszcze w sredniowieczu uwazany byl za cos diabelskiego (moze to uwstecznienie?).

    najprawdopodobniej to specyfiki roslinne sa ta naturalna antykoncepcja (zreszta odpowiada to rozumieniu pojecia “natura”). KK zatem bladzi. Dzisiejsze metody sa tylko reminescencja tych roslinnych, a przy tym tansze w produkcji. Antykoncepcja zatem nie jest juz domena elity, a mas.

    A tak na marginesie. W latach 90-tych przeczytalem gdzies raport jeakiejs organizacji zajmujacej sie antykoncepcja w Afryce. Dane wskazywaly, ze okolo 70% (o ile dobrze pamietam) kobiet usuwajacych ciaze, to byly… zakonnice. Moze najpierwniech KK zrobi porzadek na swoim podworku, a potem zacznie pouczac spoleczenstwo.

    mackubat

    29 lis 06 at 16:16

  6. A ja słyszałam w radiu, że kalendarzyk to taka antykoncepcja dla tych, którzy chcę mieć dzieci:)).

    Mnie denerwują najbardziej trzy rzeczy:
    1. marnotrawienie publicznych pieniędzy,

    2. dążenie polityków do poprawienia przyrostu naturalnego za wszelką cenę (cena to wiele niechcianych, niekochanych dzieci wychowywane przez młode, niedojrzałych do tej roli rodziców), zamiast stwarzać warunki do tego, żeby ludzie sami decydowali się na posiadanie potomstwa; należy zauważyć, że kampanię skierowano głównie do dzieci…wtłacza się im bardzo niepełną wiedzę, dezawuuje pozostałe metody antykoncepcji - robi się im wodę z mózgu,

    3. w ogóle to, że o tym mają decydować politycy lub jakieś instytucje z nimi związane, niby z jakiej racji?

    Jeśli chodzi o kościół katolicki… Co za straszliwa obłuda, jaka obojętność, okrucieństwo, ideologiczny radykalizm (dla mnie to słowo ma jednoznacznie pejoratywny wydżwięk) jest w tej organizacji, która zakazuje stosowania prezerwatyw zdając sobie sprawę, że ich stosowanie uratowałoby miliony ludzi, którzy teraz umierają na AIDS. Podobno coś ma się w tej sprawie zmienić… ale kiedy? Ile osób jeszcze umrze? Co więcej - kościelne organizacje charytatywne powinny za darmo je rozdawać nie tylko w biednych krajach Afryki… również w Polsce.

    elenoir

    29 lis 06 at 23:24

Leave a Reply