Moje słuszne poglądy na wszystko:)

Wszyscy jesteśmy siatkarzami!

with 4 comments

W ostatnich dniach obserwuję nagły, choć niezaskakujący przyrost dumy narodowej. A wszystko to za sprawą polskich siatkarzy i ich świetnych wyników na Mistrzostwach Świata w Japonii. Kibice (czyli spora część obywateli) nagle poczuli się lepsi, poczuli, że oni osobiście odnieśli wreszcie jakiś sukces. Ba! My, Polska, pokonaliśmy Rosję, naszego odwiecznego wroga 3:2 - jeden set za mięso, jeden za ropę, jeden za gaz!!!

Tak samo było z Małyszem, z piłkarzami… Kiedy wygrywają rośnie nam samoocena, choć w żaden sposób się do zwycięstwa nie przyczyniliśmy (co przejawia się też podobno poprawą nastrojów na giełdzie). Kiedy przegrywamy - żałoba narodowa.

Owszem, siatkówka to sport widowiskowy i emocjonujący, sama bardzo chętnie oglądam, jeśli tylko mam okazję i bardzo się przy tym denerwuję, jeśli grają Polacy. Ale bez przesadyzmu: ów wspomniany przeze mnie przyrost narodowej dumy uznałabym za obiektywnie uzasadniony jedynie w przypadku, gdyby był on konsekwencją np. świetnego poziomu polskiego szkolnictwa, znaczącym wzrostem eksportu towarów wysokoprzetworzonych, widoczną poprawą estetyki i czystości miejsc publicznych, w ogóle poprawą jakości życia wszystkich obywateli. Wtedy tak, wtedy moglibyśmy być dumni.

Ponieważ jednak w najbliższym czasie się na to nie zanosi, to na otarcie łez cieszmy się zwycięstwami naszych siatkarzy…

PS. Uważam, że nieoczekiwany wzrost poparcia dla PiSu jest właśnie pochodną sukcesów polskich sportowców. Serio:)

Written by elenoir

czwartek, 30.11.2006 @ 0:26

4 Responses to 'Wszyscy jesteśmy siatkarzami!'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Wszyscy jesteśmy siatkarzami!'.

  1. “ów wspomniany przeze mnie przyrost narodowej dumy uznałabym za obiektywnie uzasadniony jedynie w przypadku, gdyby był on konsekwencją np. świetnego poziomu polskiego szkolnictwa, znaczącym wzrostem eksportu towarów wysokoprzetworzonych, widoczną poprawą estetyki i czystości miejsc publicznych, w ogóle poprawą jakości życia wszystkich obywateli”
    Do obiektywnie uzasadniających subiektywnie dobierasz tylko niektóre przejawy ludzkiej działalności uznając je za godne bycia podstawą dumy narodowej, inne (w domyśle np. sport) już nie. Dlaczego? Przecież sukces siatkarzy, to w pewnej części zasługa ogromnej rzeszy ludzi - od kilku lat w tę dyscyplinę idą całkiem duże pieniądze firm prywatnych, które mogą sobie pozwolić na takie wsparcie (reklamę) dzięki wypracowanym zyskom. Firma zarabia, płaci pracownikom i jeszcze ją stać na jakieś sportowe wybryki - czy to nie jest powód do dumy wg Twoich obiektywno-subiektywnych kryteriów? ;)

    getoryk

    30 lis 06 at 2:40

  2. Jest to powód do dumy dla określonej, wymienionej przez ciebie grupy osób. Ale nie do dumy narodowej, to chyba powinna być radość z dobrze wykonanej pracy itd.
    Zresztą oczywiście można się cieszyć, że polscy siatkarze wygrywają - sama to robię - ale wielu ludzi nieco z tą euforią przesadza. Niektóre tytuły prasowe: “Niepokonani!” (SuperExpress, Przegląd Sportowy), “Polskie roboty rozbroiły Serbię” (GW - ale wymyślili…).
    Wydaje się niektórym, nawet dziennikarzom, że w Rosji z powodu przegranego meczu z Polakami jest żałoba narodowa i ogromna zazdrość. Jakoś nie zauważyłam opinii, że może Serbowie odpuścili sobie mecz (i tak wiedzieli, że awansują) i dlatego Polacy wygrali. Nie wspomina się zbyt często o tym, że Polacy już takie turnieje w głupi sposób przegrywali.
    Media podgrzewają atmosferę, dla kibiców mecze mają rangę co najmniej bitwy pod Grunwaldem… Spokojnie. Jeszcze się zdążymy nacieszyć, jeśli Polacy wygrają. A jeśli nie - to awans do półfinału to już jest wielki sukces.

    elenoir

    30 lis 06 at 10:39

  3. “Jest to powód do dumy dla określonej, wymienionej przez ciebie grupy osób. Ale nie do dumy narodowej, to chyba powinna być radość z dobrze wykonanej pracy itd.”
    Nie widzę różnicy między wymienionym przeze mnie przykładem a twoimi: “świetnego poziomu polskiego szkolnictwa, znaczącym wzrostem eksportu towarów wysokoprzetworzonych, widoczną poprawą estetyki i czystości miejsc publicznych”. To w końcu także efekt czyjejś pracy (i podatków).

    getoryk

    4 gru 06 at 20:38

  4. Nie uważam tak z dwóch względów, jako, ze swego czasu w LO grałem dość poważnie własnie w siatkówke, bardzo się cieszyłem kiedy wygrywali bo mogłem sie znimi identyfikować, w końcu oni mogli grać w moim miescie. Poza tym wiem jakie to trudne, a co do dumy narodowej to chyba jednak dobrze, że ludzie się cieszą jak tyle się mówi o tym, że nasz kraj to taki jest że wszystkim którzy sukces osiągaja nieżyczy dobrze.

    regedarek

    20 gru 06 at 2:33

Leave a Reply