Moje słuszne poglądy na wszystko:)

Archiwum dla luty 2007

Przyganiał kocioł garnkowi…

z 10 komentarzami

Każdy z nas popełnia błędy. Dlatego często je innym ludziom wybaczamy (jeśli nie jest to nic poważnego), o ile potrafią się do nich przyznać i o ile sami wybaczyć potrafią.
Jarosław Kaczyński do takich osób nie należy. Jest pamiętliwy i małostkowy. Każdemu, nawet najmniejszemu potknięciu przeciwnika nadaje rangę zbrodni i/lub zdrady. Zaraz grzmi o łamaniu prawa.

Dlatego ciekawa jestem, jak zareaguje na ten artykuł:

Premier do dziś nie wpisał do rejestru korzyści tego, że kieruje radami nadzorczymi dwóch fundacji. To naruszenie prawa, informuje “Newsweek”.
Ustawa antykorupcyjna mówi jasno: “Do rejestru należy zgłaszać informacje o udziale w organach fundacji (…) nawet wówczas, gdy z tego tytułu nie pobiera się żadnych świadczeń pieniężnych” (art. 12, pkt 4).“Newsweek” sprawdził oba rejestry korzyści Jarosława Kaczyńskiego – jako posła i jako premiera. W żadnym z nich nie ma informacji o Fundacji Prasowej Solidarności ani Fundacji Nowe Państwo. W prowadzonym przez Państwową Komisję Wyborczą rejestrze korzyści w rubryce dotyczącej pracy w fundacjach premier napisał krótko “nie dotyczy”. Nie znaczy to, że Jarosław Kaczyński ukrywa swoją działalność w obu fundacjach. Umieścił je bowiem w swym oświadczeniu majątkowym złożonym w Sądzie Najwyższym. O rejestrze korzyści jednak zapomniał. Nie przeszkadza mu to wypowiadać się w sprawie spóźnionych oświadczeń majątkowych samorządowców w sposób jednoznaczny.
[źródło: interia.pl]

Poda się do dymisji? Zwoła konferencję prasową (chyba tysięczną już) i przeprosi? Zarządzi referendum, żeby obywatele mogli zdecydować o jego dalszym losie? Jassssne…

Written by elenoir

niedziela, 25.02.2007 at 14:32

Skandal

without comments

Do walki z obrońcami Doliny Rospudy włączyła się policja. Komendant główny polecił policjantom rejestrować i rozpracowywać ekologów na terenie całego kraju – dowiedział się “Dziennik”.
Zgodnie z rozkazem pod lupą mają znaleźć się działacze i organizacje “zagrażające rządowemu programowi obwodnicy w Dolinie Rospudy“. To przestępstwo – komentują prawnicy pytani przez “Dziennik”. Nie chcemy pracować w Służbie Bezpieczeństwa – mówią sami policjanci. (…)Funkcjonariusze mają rejestrować ekologów w policyjnych bazach danych. Ich nazwiska znajdą się tam obok niebezpiecznych kibiców, złodziei, gwałcicieli i morderców – wytyka “Dziennik”.Sam komendant główny uważa, że nie złamał ani nie naciągnął prawa: – Tu nie chodzi o zbieranie informacji niejawnych, tylko o rozpoznanie, z kim mamy do czynienia, ile tysięcy ludzi przyjedzie do doliny oraz o badanie opinii na forach internetowych. W tym piśmie nie ma nic poza dobrymi intencjami – tłumaczy “Dziennikowi”.
[źródło: interia.pl]

To sukces zjednoczonych sił milicji… hmm… policji i rządu. Wreszcie znaleziono winnych opóźnień w budowie autostrad i dróg w Polsce. EKOLODZY. Pod przykrywką ochrony przyrody od lat podejmowali przestępcze działania dywersyjne. Na czyje polecenie – to się dopiero okaże, ale już można się domyślać. Przeciwników państwa polskiego należy teraz dokładnie prześwietlić. Milicja… policja powinna porzucić wszelkie inne śledztwa i skupić się na zapobieganiu kolejnym sabotażom.

A tak serio. Owszem, każdy z nas na pewno słyszał o protestach, które jak ręką odjął kończyły się z chwilą przekazania pieniędzy protestantom. Ale nie można uogólniać. Policja w demokratycznym państwie nie może gromadzić dokładnych danych o organizacjach, które realnego zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa nie stanowią. Nie może śledzić i szukać haków na ludzi tylko dlatego, że protestują przeciwko budowie jakiejś drogi albo wycince drzew, że chcą, żeby było czyściej itd. Ma się zająć przestępcami!!! To ogromne nadużycie ze strony władzy.

Written by elenoir

piątek, 23.02.2007 at 11:00

Obwodnice

z 2 komentarzami

ROSPUDA
Ta wokół Augustowa budzi we mnie mieszane uczucia. Staram się postawić na miejscu obu stron konfliktu.

Dolina RospudyEkolodzy. Cóż, ponieważ nie jestem specjalistką od torfowisk wierzę na słowo naukowcom, że te w dolinie Rospudy są unikalne w skali Europy itd. i dlatego trzeba je szczególnie chronić. Skoro tak – nonsensem i przestępstwem wręcz byłoby budowanie tutaj obwodnicy. Podobno ok. 5000 tys. tirów przejeżdża dziennie przez Augustów, z czasem jeździłyby doliną i można przypuszczać, że miałoby to dla tamtejszej przyrody katastrofalne skutki.

Mieszkańcy Augustowa.
Cóż, obwodnica im się należy. To oczywiste, że dla nich bardziej niż jakiekolwiek torfowiska liczy się zdrowie i bezpieczeństwo ich i ich dzieci. Przez ich miasto przebiega trasa tranzytowa zdaje się, a każdy wie, jak jeżdżą tirowcy – panowie i władcy dróg. Dla nich każdy dzień zwłoki to za dużo. Oburzają mnie komentarze wytykające tym ludziom skrajny egoizm i ignorancję.

WARSZAWA
Obwodnica należy się też Warszawie (zresztą kierowcy też chyba będą woleli omijać korki). Podobno od 20 lat była planowana (pewnie nawet z planami Wielkiego Muru uporano się szybciej) m.in. na terenie dzielnicy Wesoła, a teraz nagle i niespodziewanie okazuje się, że będzie przebiegała z zupełnie drugiej strony miasta. Co przyczyni się do wycięcia o 50 ha lasów więcej, znacznego wzrostu kosztów itd. A tak jakoś się dziwnie składa, że w Wesołej mieszka min. środowiska. Przypadek? Nie chce mi się wierzyć.

Podsumowanie.
W Polsce po prostu niczego nie można zrobić normalnie. Głupiej drogi nawet zbudować. Po prostu dlatego, że nie planuje się inwestycji racjonalnie – wszystko zależy od widzimisię urzędników (czego dowodzi przykład drugi), nie konsultuje się decyzji odpowiednio wcześniej z lokalną społecznością, ekologami itd. Myślę, że zawsze jakiś kompromis jest możliwy do osiągnięcia, zanim dojdzie do obrażania, przykuwania się itd. No ale idiotyzmów i niekompetencji administracji się nie przeskoczy…

Written by elenoir

czwartek, 22.02.2007 at 22:25

Tolerancja wg Giertycha

z jednym komentarzem

Maturzyści z gorzowskiego liceum pytali w liście do ministra edukacji Romana Giertycha o zmiany w maturach. Odpowiedzi nie dostali, więc wysłali kilkanaście kolejnych listów. Resort odpowiedział, ale dyrektorce szkoły, że uczniów trzeba objąć programem “Zero tolerancji” i wzmocnić nadzór kuratorium nad placówką.
Już w dniu publikacji artykułu (13 lutego) “Gazeta Lubuskia” dostała oświadczenie od rzeczniczki prasowej ministra edukacji Anety Woźniak, że minister udzielił upomnienia Urszuli Przybylskiej-Zioło, dyrektorce Departamentu Kształcenia Ogólnego i Specjalnego. Minister obiecał też, że osobiście 13 lutego odpowie na list. Pod koniec ubiegłego tygodnia rzeczniczka ministra zapewniała też, że list jest już w drodze. Do wczoraj jednak żadna odpowiedź z ministerstwa nie dotarła do II L.O. w Gorzowie.
[źródło: wp.pl]

Ja się p. Giertychowi nie dziwię. Demoralizacja tych uczniów osiągnęła poziom, który tak ostrą reakcję całkowicie uzasadnia. Zastanawiam się, dlaczego jeszcze nie wydano nakazu aresztowania, a przynajmniej nie wysłano w jakieś miejsca odosobnienia. Przecież ta chorobliwa dociekliwość może rozszerzyć się na całą szkołę, miasto, województwo, kraj!!! Mogłoby dojść do tego, że obywatele zaczęliby sprawdzać, jak “politycy” wywiązują się z przedwyborczych obietnic…

Written by elenoir

środa, 21.02.2007 at 9:21

Telewizja polityczna czy publiczna?

z 3 komentarzami

Za rządów obecnej koalicji przyjęła się zasada, że jeśli coś nie zostanie ogłoszone na konferencji prasowej, w błysku fleszy, wobec tłumu dziennikarzy – to się nie liczy. Za ważną personę uchodzi ten “polityk”, kto często pojawia się w mediach, na ekranach telewizorów, na antenie stacji radiowych – mniejsza o to, co robi, mówi i czy w ogóle z sensem. Bo to oznacza, że szefowie partii ufają mu na tyle, żeby pozwolić mu się wypowiadać.

I jak się już taka “osobistość” naprodukuje na trybunie sejmowej, na konferencji, udzielając mętnych odpowiedzi na złośliwie niewygodne pytania dziennikarzy, a potem nie pokażą tego nawet w TVP (że o innych mediach nie wspomnę), to może mieć żal. I jest to w pełni zrozumiałe.

Najnowszy przykład - skrzywdzony Roman Giertych. Właściwie dziwię się swojemu zdziwieniu. Giertych (obaj właściwie) przyzwyczaili nas już do tego, że każdy jego kolejny pomysł jest głupszy niż poprzedni, choć wcześniej wydawało się to niemożliwe…

Wicepremier, minister edukacji narodowej Roman Giertych skierował do prezesa TVP protest, bo telewizja nie poinformowania o jego propozycji dot. kształcenia młodzieży polonijnej. Propozycję tę minister przedstawił wczoraj w Brukseli. – Ten fakt przyjmujemy z oburzeniem – napisała w oświadczeniu Kaja Małecka, rzeczniczka MEN.(…)
- Z oburzeniem przyjmujemy fakt, że Telewizja Polska będąc medium, którego misją jest m.in. informowanie o pracach polskiego rządu po raz kolejny nie odnotowała w swoich programach informacyjnych tego tak bardzo ważnego dla edukacji oraz wizerunku Polski na arenie międzynarodowej faktu, którym jest poparcie wielu krajów europejskich dla polskiego programu przeciwdziałającemu przemocy w szkole – napisano w nim.

Gdybym dotąd płaciła abonament, to teraz na 100% bym przestała. Ooo, niedoczekanie, żeby za moje pieniądze każda miernota z rządu robiła sobie ogólnopolską reklamę. To ma być misja telewizji??
Czytaj resztę wpisu »

Written by elenoir

sobota, 17.02.2007 at 16:26