Moje słuszne poglądy na wszystko:)

Obowiązki matki Polki - poświęcenie i cierpienie

with 8 comments

Tak sobie przed snem spojrzałam na netvibes na przegląd prasy… i zaniemówiłam. W serwisie dziennik.pl przeczytałam, że ministerstwo zdrowia chce ograniczyć liczbę porodów przeprowadzanych ze pomocą cesarskiego cięcia. “Preferowany” ma być poród naturalny, a nie jakieś chirurgiczne rozwiązania. “Preferowany” przez podniesienie stawek za cesarskie cięcie do poziomu ceny za poród naturalny, który czasem trwa godziny lub nawet dni….

Ja się nie znam na medycznych aspektach tej sprawy, nie mam dzieci. Natomiast z opowiadań i filmów wiem, jak ciężkie mogą być porody. Znajoma z tego właśnie względu (z obawy przed bólem) zdecydowała się na cesarskie cięcie i wszystko było ok. Dokonała tego wyboru świadomie, zaoszczędziła sobie stresu i cierpienia). Jeżeli jest taka możliwość, to niby czemu z tego nie korzystać?
Zwłaszcza, że zdaniem ginekologów poród poprzez cesarskie cięcie zmniejsza ryzyko kalectwa u dzieci.

“Poród naturalny dla dziecka wiąże się z okresowym niedotlenieniem i szokiem. Może dojść do trwałych uszkodzeń, jak mózgowe porażenie dziecięce, złamanie obojczyków czy zerwanie splotu barkowego” - mówi dr Południewski.

Oczywiście jeśli ktoś woli urodzić dziecko w sposób naturalny, wręcz w domu, no to też mu nikt przecież tego nie broni.
Tylko niech nam zostawią wybór!!! Niech się nie wtrącają do tego, co ich nie dotyczy!!!

A jak uzasadniają tzw. eksperci?

Takie rozwiązanie, które de facto ogranicza prawo kobiet do wyboru, w jaki sposób chcą urodzić dziecko, wspiera prof. Bogdan Chazan. To ekspert ministerstwa, zażarty obrońca życia poczętego, naturalnych metod planowania rodziny i przeciwnik antykoncepcji. Jak nam powiedział prof. Chazan, liczba cesarskich cięć w Polsce przekroczyła już 27 proc. ogólnej liczby porodów. Jego zdaniem, to skutek panującej w Polsce mody, a jego efektem będzie spadek liczby urodzeń w Polsce.

“Kobieta, która miała już cesarskie cięcie, często boi się kolejnych ciąż i z tego powodu rezygnuje z następnych dzieci” - tłumaczy profesor. Jego zdaniem, kobiety powinny rodzić więcej dzieci, bo to one są odpowiedzialne za niż demograficzny. “Walczymy, żeby przyrost naturalny się zwiększył i system emerytalny nie padł” - mówi. Optymalny odsetek cesarskich cięć to - zdaniem prof. Chazana - 15 proc, czyli tyle, ile w Polsce było 10 lat temu.
[źródło: dziennik.pl]

Następny oszołom. W jakim świecie ten człowiek żyje? Jak człowiek tak wykształcony (lekarzem chyba byle kto nie zostaje) może takie bzdury wygadywać? Że niby niż demograficzny jest konsekwencją cesarskich cięć??? A może sytuacji gospodarczej, bardzo wysokiego do niedawna bezrobocia, ogromnych problemów mieszkaniowych?!

Oczywiście najłatwiej zwalić całą winę na kobiety, którym zachciewa się antykoncepcji, świadomego rodzicielstwa i komfortu psychicznego. Patriarchat w natarciu.

A już ten fragment mnie, jak to się mówił, rozwalił:

W środowisku medycznym grupa profesorów opowiadających się za wyłącznie naturalnymi porodami jest bardzo wpływowa. “Gdyby Bóg chciał, żeby kobieta rodziła przez cesarskie cięcie, to by jej brzuch wyposażył w zamek błyskawiczny” - usłyszeliśmy od jednego ze znanych ginekologów doradzających resortowi zdrowia.

Pozostawię to bez komentarza. Obawiam się, że musiałabym użyć słów niecenzuralnych zupełnie…

Niedługo chyba w ogóle zawód lekarza będzie się sprowadzał do stwierdzenia zgonu i przeprowadzania sekcji zwłok, no bo przecież jeśli człowiek choruje, to znaczy, że Bóg tak chciał, a woli boskiej nie wolno się w żadnym razie przeciwstawiać ani jej przeciwdziałać…

Written by elenoir

piątek, 20.04.2007 @ 2:03

8 Responses to 'Obowiązki matki Polki - poświęcenie i cierpienie'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Obowiązki matki Polki - poświęcenie i cierpienie'.

  1. Przecież to jakiś absurd! To może zamieńmy ministra zdrowia na naczelnego biskupa i po sprawie.

    Haji

    20 kwi 07 at 7:58

  2. O znowu twój słuszny pogląd jest zbieżny z moim poglądem :)
    What the DUCK is wrong with Poland? ;)

    brocha

    20 kwi 07 at 8:29

  3. Ja tylko dodam, że właśnie rano czytałem, że ze względu na odpływ anastezjologów w Polsce zupełnie znika znieczulenie przy porodzie (naturalnym…).

    PAK

    20 kwi 07 at 8:50

  4. Definitywnie, absolutnie i bezprecedensowo się zgadzam z…
    Nie, na pewno nie z tymi panami i paniami co zbyt grube porfele mają, i muszą wydawać kase na ciężarówke do wożenia gotówki. A żeby ludzie nie pomyśleli że te ciężarówki to na pięniądze, to tyle bzdur gadają, tak w tym kraju mieszają, że człowiek nawet nie zauaważowych cieżarówek.

    Pozostawiając sprawe tego, że oczywiście potrzeba nam jak najwięcej niewykształconej chołoty, co tylko umie siedzieć na ławce przed blokiem, trzymając puszke piwa (Z biedronki oczywiście, bo najtaniej) w łapie, plując co chwile sobie pod nogi i powtarzając co chwile “Ale to życie do… Matka mi na piwsko nie daje, ojciec mi na laski nie daje, co to za sprawiedliwość K…. (aczuczki)?!”, to muszę stwierdzić, że gdyby nie to, że wyszedłem z cesarskiego cięcia, to nie męczyłbym się na tym świecie (Po urodzeniu nie oddychałem, a gdybym wychodził właściwą drogą, to bym pewnie się całkiem udusił). Tak, tak, to nienajgorsza wizja. Dzięki temi, że dzieci wyjdą nauralną drogą, to łatwiej im umrzeć będzie przed uzyskaniem samoświadomości, a co za tym idzie nie będą musieli żyć mając na sumieniu to, że nie są w stanie nic poradzić na swój kraj. A co dopiero teraz, gdy coraz młodsze dziewczyny zachodzą w ciąże. Po co takiej naprzykład 14-to latce cesarskie cięcie. Co w tym złego, że dziecko wyniesie wrzos, dziewczyne wyniesie wrzos… To tak bardzo optymistycznie ^_^.

    Niech żyje ktokolwiek, ot tak żeby na zlość politykom…

    Skell

    20 kwi 07 at 22:52

  5. Za Fundacją Rodzić po Ludzku”

    Ryzyko powikłań przy cesarskim cięciu jest dwu-czterokrotnie wyższe niż przy porodzie siłami natury. Może dojść do nieprzewidzianych krwotoków, uszkodzenia pęcherza, moczowodów czy jelit. Zrosty tworzące się w jamie macicy mogą też utrudniać ponowne zajście w ciążę i dwukrotnie zwiększają ryzyko, że kolejna ciąża będzie ciążą pozamaciczną. Ryzyko to wzrasta, gdy po cięciu wystąpiły powikłania (np. stany zapalne), których konsekwencją może być niedrożność jajowodów.

    oraz

    Okazuje się również, że cesarskie cięcie nie jest korzystne dla dziecka. Wiele przyszłych mam uważa, że dla ich malucha przejście przez kanał rodny jest związane z wielkim i niepotrzebnym wysiłkiem i stresem, że urodzi się “wygniecione”. Tymczasem to właśnie wtedy w organizmie dziecka dochodzi do wyrzutu hormonów stymulujących prawidłowy rozwój płuc. Dziecko dostaje zastrzyk adrenaliny, dzięki czemu budzi się z wielką chęcią do życia, ma silniejszy odruch ssania. Jeśli cięcia dokona się zbyt wcześnie, rośnie ryzyko wystąpienia ‘jatrogennego wcześniactwa’ - zaburzeń oddychania, które są jedną z głównych przyczyn zgonu noworodków.

    Itd, itp.
    I jeszcze na koniec gdzie to się ukazało oryginalnie:

    Agnieszka Paculanka, Anna Mystkowska, Wysokie obcasy, 2006-01-28

    Ha! Czyli, o dziwo, nie w Naszym Dzienniku!
    Karel Gott mit uns!

    P.S. Jak nie lubię GW, to za akcję “Rodzić po Ludzku” należy im się jakiś medal. Zupełnie serio.

    jaszczomb

    4 sie 07 at 11:49

  6. Myślę, że zarówno poród “zwykły” i cesarskie cięcie mają wady i zalety. Trzeba na to spojrzeć także z perspektywy pojedynczej kobiety. Niektórzy ludzie są w stanie znieść większy ból, inni mniejszy. Jedni są silniejsi psychicznie, inni słabsi. Dopóki się dziecka nie urodzi, to się można tylko domyślać, jak to naprawdę wygląda. Ja dzieci nie mam, ale kiedy widzę w telewizji scenę porodu, to robi mi się słabo. Wyobraź sobie, że dla niektórych kobiet bolesny poród może być powodem, dla którego nigdy nie zdecydują się na dziecko. Albo może być powodem stresu przez całe 9 miesięcy, co na pewno też nie miałoby na dziecko dobrego wpływu.
    Nie wiem, co ja bym wybrała, ale chciałabym mieć wybór. Chodzi tylko o to:)

    PS. Podkreślam, że na wszelkie zagadnienia związane z ciążą, dziećmi itd. należy patrzeć głównie z perspektywy kobiety. Dla mężczyzn to na pewno trudne, ale trzeba próbować.

    Elenoir

    4 sie 07 at 17:42

  7. No to właśnie dla kobiet, które boją się bólu (co jest absolutnie zrozumiałe), medycyna ma znieczulenie zewnątrzoponowe. Lekarz nie jest robotnikiem wykonującym zlecenia pacjenta. Jego zadaniem jest dbanie o dobro pacjenta. W przypadku porodu - nawet dwóch pacjentów - matki i dziecka. I na szczęście w Polsce to lekarz podejmuje decyzję, kierując się wskazaniami medycznymi - czyli troską o zdrowie kobiety i jej dziecka. Myślę, że jest w miarę oczywiste, że troska o dobro pacjenta wyklucza podejmowanie działań zwiększających ryzyko uszczerbku na zdrowiu. Tym bardziej że kobieta tuż przed porodem (szczególnie rodząca pierwszy raz) - w wielu przypadkach jest po prostu niepoczytalna - i jest to absolutnie zrozumiałe. Zresztą towarzyszący jej mężczyzna - także. I ich żądania ze zdrowym rozsądkiem miewają niewiele wspólnego. Piszę o tym bazując na doświadczeniu własnego wariactwa w tym okresie, z którego teraz chce mi się śmiać.

    Moja żona rodziła dziecko przez cesarskie cięcie - ze względu na problemy z dzieckiem - i muszę Ci powiedzieć, że trauma jaką się z tego powodu przechodzi jest prawdopodobnie nie mniejsza niż przy porodzie “zwykłym”.

    jaszczomb

    4 sie 07 at 18:49

  8. Ja wychodzę z założenia, że dopóki mnie coś takiego nie dotyczy, to się nie będę przejmować. Umierać ze strachu będę dopiero w obliczu faktów:)

    elenoir

    4 sie 07 at 19:04

Leave a Reply