Premier daje przykład
Media - polskie i, niestety, także zagraniczne, podają informację, że premier J. Kaczyński nie ma konta bankowego. Podobnie jak 40% Polaków, przy czym są to przeważnie osoby starsze lub słabo wykształcone. Nie dziwię się jeszcze starszym ludziom, jeśli np. w ich miejscu zamieszkania nie ma bankomatu albo oddziału żadnego banku - im wygodniej jest odbierać rentę czy emeryturę od listonosza, u siebie w domu. Ale premier??
Premier od lat nie ma bankowego konta i część ze swej pensji wpłaca na rachunek matki. (…) Tłumaczył, że nie chce, by ktoś przelał na jego konto pieniądze, a potem próbował z niego robić aferzystę.
[źródło: onet.pl]
Fobia w najczystszej postaci. Jeśli się czegoś nie rozumie, to to przeraża. Premiera przeraża ją pojęcia “system finansowy”, “bank”…
Chyba nikt przy zdrowych zmysłach nie wręczył by łapówki poprzez przelew na konto - przecież łatwo znaleźć autora przelewu, nawet jeśli się nie podpisze imieniem i nazwiskiem. Zresztą najpierw trzeba by było znać numer rachunku premiera. Przypuszczam, że takie rzeczy robi się “gotówką” (słynne “koperty”).
Zdradzając kulisy swego życia finansowego, Jarosław Kaczyński przy okazji podpowiedział zainteresowanym, jak poradzić sobie z przyszłą lustracją majątkową: trzeba trzymać pieniądze na koncie osoby bliskiej, kontrolą nie objętej.
[źródło: tygodnik Polityka, artykuł Adama Grzeszaka]
Autor artykułu przytacza interesującą wypowiedź premiera:
No bo jak w Polsce ktoś ma duże pieniądze, to z reguły skądś je ma.
No tak, w końcu z nieba nie spadają. Szkoda, że nie przyszło mu do głowy, że na to można zapracować, i to ciężko. Przyjść nie mogło, bo dla premiera brak majątku to powód do dumy.
Nie ma żadnego przedmiotu o wartości przekraczające 10 tys zł. Jest jedynie współspadkobiercą rodzinnego domu na Żoliborzu (…). W ostatnim oświadczeniu majątkowym przyznaje się do posiadania 10 tys. zł (u mamy?) i 1,2 tys. dol. oszczędności”.
[źródło: jw.]
No tak. Skoro w zeszłym roku zarobił 154 675,34 zł, mieszka z mamą i kotem i jest takim anymaterialistą, to co zrobił z resztą kasy? Rozdał biednym? Kupował prezenty posłance Szczypińskiej? A może pozłacane smycze dla Alika? To “nyeco” podejrzane…:)
(…)w USA podejrzany jest polityk, który nie potrafił dorobić się przyzwoitego majątku. Obywatele są skłonni traktować go jako nieudacznika. Bo jeśli nie potrafi uczciwie zarobić ani zadbać o poziom materialny własnej rodziny, to jak można powierzyć mu odpowiedzialność za innych?
[źródło: jw.]
Szkoda, że u nas jest inaczej.
Znajomość zagadnień finansowych, dostępnych usług itd. jest w polskim społeczeństwie generalnie znikoma. Premier powinien promować wiedzę na ich temat. No ale jest jak jest… Na tym chyba polega nowoczesność według doktryny IV RP.
Ale wstyd.
Ale jaja. Dla premiera pewnie każdy, kto ma konto w banku, to aferzysta i wykształciuch (no bo trzeba być umysłowym gigantem, żeby te hasła i piny spamiętać…).
Haji
25 maj 07 at 11:25
Przecież on naraża mamusię: jak ona się wytłumaczy Urzędowi Skarbowemu, ze mając np.600zł emerytury ma na koncie 1.000.000 zł?
Haji: każdy, z wyjątkiem mamusi.
Tomek
25 maj 07 at 20:41
I brata, i członków PiSu…
elenoir
25 maj 07 at 21:09
i słuchaczy RM…
napoleonid
26 maj 07 at 10:32
Przypomina mi się sprawa bodajże Cimoszewicza i tego, że przekazywał pieniądze swojemu synowi na konto, żeby ten inwestował w nieruchomości, czy jakoś tak… I wtedy była duża afera, i US się do niego zabierał… Ciekawe czy się teraz też zabierze…
A druga sprawa: jeśli premier uważa, że posiadanie konta jest niebezpieczne i może powodować problemy, to przecież chowając gotówkę “u mamy” naraża ją na takie same nieprzyjemności, jak te, przed którymi ucieka. Niezbyt to rycerskie :)
miniu
28 maj 07 at 22:50
I pomyśleć, ze to właśnie premier jest na czele grupy mającej się zająć informatyzacją naszego kraju.
didixi
30 maj 07 at 10:00
Karta bankomatowa dla Pana Premiera. U góry napis “tom stronom do góry”, strzałka “tem końcem wtykać” i dłuższa od normalnej karty, żeby na wystającym z maszyny końcu zmieścił się nr PIN.
Tomek
31 maj 07 at 18:05
Taki jad z was wychodzi bo nie możecie zrozumieć iż mogą być na tym świecie ludzie dla których pieniądz nie jest rzeczą najważniejszą.
Hans Kloss
31 maj 07 at 20:17
Nie o materializm tutaj chodzi, ale o manię prześladowczą premiera, który nie posiada konta, bo boi się, że ktoś mu tam może wpłacić pieniądze.
Po pierwsze taka osoba musiałaby znać numer rachunku.Sam premier chyba by go nie ujawnił. Pracownik banku również nie - tajemnica bankowa. Pracownik działu zajmującego się wynagrodzeniami też chyba nie - w końcu pracują tam pewnie sami genetyczni patrioci (z definicji niezdolni do zdrady).
A nawet gdyby do przelewu doszło, to łatwo, jak już pisałam, jego autora znaleźć i oczyścić się z zarzutów.
Nie wiem, ile zarabia miesięcznie premier, ale pewnie jest to co najmniej 10 000 zł. Co robi z taka kwotą w dniu wypłaty? Chowa do portfela?
W obecnych czasach trudno się bez konta obyć większości z nas. To bezpieczniejszy sposób otrzymywania wypłaty, możliwość sprawdzania rachunku online, dokonywania wielu operacji i płatności bez wychodzenia z domu - oszczędzamy czas itd., wygodniej przecież płacić kartą płatniczą niż gotówką. Brak konta oznacza kompletny anachronizm i znamionuje istnienie premiera w jakimś odrealnionym świecie.
Poza tym, jeśli premierowi zależy na takiej wiarygodności, to powinien mieć konto i publikować wyciągi co miesiąc w internecie, a tak to nie wiemy, co robi z pieniędzmi.
elenoir
31 maj 07 at 21:04
Hans Kloss:Być może są tacy ludzie dla których pieniądze nie są sprawą najważniejszą, ale dlaczego, Twoim zdaniem, dotyczy to Premiera? Bo nie umie korzystać z konta? To po prostu staroświecki, śmierdzący naftaliną, najgorszy gatunek materialisty. Popatrz, co on wyprawia, żeby dostać tą premierowską wypłatę.
Tomek
1 cze 07 at 7:28