Moje słuszne poglądy na wszystko:)

poniedziałek, 26.11.2007

Nienawidzę podatków

Kategoria wpisu: Gospodarka, Społeczeństwo, Uncategorized — elenoir @ 20:35

Miałam sprawdzić i sprawdziłam, czy nasze oszczędności z OFE będą opodatkowane. Co się okazuje? Jasne, że tak!!!

Jeśli ktoś jest zatrudniony na etat, to składka emerytalna (czyli ta część dochodu brutto, którą ZUS zabiera i dzieli się nią z OFE) jest odejmowana od podstawy opodatkowania. Czyli póki co kwota ta jest wolna od podatku.

OFE ją inwestuje i ewentualne zyski też nie są opodatkowane.

Potem za pieniądze zgromadzone w II filarze wykupuje się emeryturę w wybranej firmie (tak to ma wyglądać przynajmniej). OFE transferuje do niej cały nasz kapitał, nadal nieopodatkowany.

Wreszcie zaczyna się wypłata świadczenia, pomniejszanego już o 19-procentowy podatek dochodowy.

Uważam, że nie można zrównywać emerytur z innymi dochodami. Nie dość, że człowiek i tak do końca życia płaci codziennie mnóstwo podatków (VAT, podatki lokalne, akcyzę), to mu jeszcze państwo zabiera prawie 1/5 zaoszczędzonych pieniędzy. Zresztą, o ile się nie mylę to samo dotyczy obecnych emerytur i rent w całości wypłacanych przez ZUS.

To jest chore.

PS. Tak, tak, większość ludzi pewnie była tych wszystkich obciążeń od dawna świadoma, ale dla mnie to niemiłe zaskoczenie.

czwartek, 22.11.2007

W oczekiwaniu na expose

Kategoria wpisu: Polityka, Społeczeństwo, Wydarzenie — elenoir @ 21:25

Ostatnio deprecjonuje się wagę expose premiera, jednak ja sądzę, że ma ono spore znaczenie. W końcu dobrze jest wiedzieć, co konkretnie zamierza robić szef rządu - jedna z ważniejszych osób w państwie. Oczekuję właśnie tego - postawienia sobie i swojemu rządowi KONKRETNYCH celów i wskazania, choćby ogólnie, sposobu ich realizacji.

Za najważniejsze zadania tego gabinetu (i to powinno się w expose znaleźć) uważam:

1. reformę finansów publicznych
2. dokończenie reformy systemu emerytalnego (w tym reformę KRUSu)
3. obniżenie i uproszczenie podatków
4. reformę służby zdrowia (decentralizacja i prywatyzacja - w określonym zakresie)
5. “odbiurokratyzowanie” przedsiębiorców
6. dokończenie prywatyzacji.

Mam nadzieję, że premier o tym wszystkim wspomni i że będzie też uświadamiał parlamentarzystom (bo chyba nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę), że czeka ich mnóstwo mnóstwo mnóstwo ciężkiej pracy. Dla dobra tych, którzy ich utrzymują.

sobota, 17.11.2007

Bóg wybaczy, ale my nie

Kategoria wpisu: Absurd, Obyczaje, Polityka, Uncategorized — elenoir @ 21:27

Wypowiedź J. Kaczyńskiego rozbawiłaby mnie może, gdyby nie była taka żenująca, zwłaszcza w ustach kogoś, kto był premierem. Otóż były (piszę to z dużą satysfakcją) szef rządu twierdzi (znowu), że nie miał innego wyjścia, jak tylko koalicja z LPR i Samoobroną. Zrobił to dla Polski, dla Polaków. Choć go to “grzeszne towarzystwo” mierziło, był twardy, odrzucił precz niesmak i odrazę, zakasał rękawy i zaczął porządkować naszą przeszłość, żeby nam zbudować świetlaną przyszłość. Teraźniejszość interesowała go o tyle, o ile wiązała się z przeszłością i rozliczeniami. Może to i dobrze zresztą.

Dużą część wyborców nie doceniła tych wysiłków, w rezultacie czego PiS znalazł się w opozycji (z ich punktu widzenia najwyższy by na to czas - skończyły się im pomysły na rządzenie). J. Kaczyński tym się nie przejmuje, ważne jest, żeby Bóg mu wybaczył, a historycy wynieśli na piedestał. Uznanie “ciemnego ludu” nie jest mu potrzebne.

Żeby chociaż ten rząd rzeczywiście coś osiągnął. Niech mi ktoś pokaże choć jeden sukces, który by nie był możliwy bez zawarcia tej żałosnej koalicji. J. Kaczyński oględnie przyznaje, że współpraca z Samoobroną i LPR miała “moralne i estetyczne braki”. Co za eufemizm.

Ja rozumiem, że bywają cele tak ważne, że trzeba do nich dążyć, choćby po trupach (o ile się da - nie dosłownie), ale czy warto sprzymierzać się z populistami, radykałami, chamami*** i przestępcami po to, żeby zniszczyć “odziedziczony po PRL mechanizm promowania ludzi złych”? Bez przesady.

Może Bóg wybaczy b r a c i o m Kaczyńskim dwa lata psucia i zawłaszczania państwa, ale my, obywatele na pewno nie. Szkoda, że Lech nadal ma liczne po temu okazje…

Na koniec próbka teologii a la J. Kaczyński:

Pan Bóg czasem pisze prosto po liniach krzywych.

Jak zwykle nie wiadomo, o co temu człowiekowi chodzi.

***Cały czas mam w pamięci śmiech Leppera, kiedy zadawał retoryczne (w swoim mniemaniu) pytanie, czy można zgwałcić prostytutkę.

piątek, 16.11.2007

NIP i PESEL - wyznaczniki profesjonalizmu

Kategoria wpisu: Absurd, Obyczaje, Polityka, Uncategorized — elenoir @ 0:40

Pierwsza wielka afera. Jak donosi Radio ZET Służby prezydenta (czyli kto właściwie?) odkryły, że Jan Vincent Rostowski, przyszły min. finansów, nie ma ani PESELu ani NIPu***. Należy sobie zatem zadać pytanie, czy ktoś taki w ogóle może istnieć i czy to aby nie jest tylko wytwór wyobraźni wszelkiej maści liberałów i i tzw. ekonomistów.
Ale to jeszcze nic. Chodzą słuchy, że kiedy J.V.R. na początku lat 90. doradzał polskiemu rządowi, płacił za to rząd brytyjski. I wręcz musi się nasunąć pytanie, czy aby teraz nie będzie go utrzymywał rząd niemiecki np….
Co więcej, przyszły minister finansów nawet podatki płaci zagranicą, egoista jeden…

Cóż, jak się ktoś się chce do kogoś przyczepić, to się przyczepi. Nie dość, że facetowi się chce wziąć na siebie tak ogromną odpowiedzialność za stan, obecny i przyszły, naszych finansów za takie marne (z perspektywy Wielkiej Brytanii) grosze, to nie ma zmiłuj, “służby” będą jeszcze nie wiadomo co insynuować.

Jasne, to trochę dziwna sytuacja, kiedy minister finansów nie korzysta z naszego systemu podatkowego, ale, żeby daleko nie szukać, minister Gilowska miała NIP, a nawet i PESEL, no i co z tego?

Mnie niepokoi coś innego, mianowicie, że PO jakoś tak rzadko wspomina o wprowadzeniu podatku liniowego i zniesieniu tzw. podatku Belki. Nie oczekiwałam liniowego już w przyszłym roku, rozumiem, że potrzeba czasu, żeby wprowadzić takie zmiany. Jednak PO zapowiada, że nie będzie się zajmować tym tematem, bo prezydent i tak zawetowałby ich ustawę. Może zawetowałby, a może nie. Ale przynajmniej doszłoby do poważnej dyskusji na ten temat i byłaby to może podstawa do wprowadzenia jednej stawki podatkowej dla wszystkich w przyszłości, kiedy nastąpi zmiana na stanowisku prezydenta. Aż tak się boją PSLu?

***komerski, gdyby cię teraz urzędniczka w US spytała, po co ci NIP, to mógłbyś elokwentnie odpowiedzieć, że ministrem finansów chcesz zostać;))

czwartek, 15.11.2007

Wspomnień czar 2

Kategoria wpisu: Off topic, Uncategorized — elenoir @ 21:31

Przypadkiem trafiłam na link do gierki, na widok której łezka się w oku kręci. Ludzie mniej więcej w moim wieku pamiętają pewnie bardzo popularną na początku lat 90. (chyba) rosyjską gierkę, w której wilk łapie jajka do koszyka. Kupowało się to na bazarach i targach od handlarzy ze wschodu.

Można zagrać TUTAJ

Wystarczy najechać myszką na czerwony przycisk. Nie wiem, co znaczy “urpa 6″, ale po wciśnięciu tego wybiera się trudniejszy poziom:)) Ech… miałam jakieś 8 - 9 lat, kiedy w to ostatnio grałam… Ach, gdzie są niegdysiejsze śniegi…;)

Starsze wpisy »

Blog at WordPress.com.