NIP i PESEL – wyznaczniki profesjonalizmu
Pierwsza wielka afera. Jak donosi Radio ZET Służby prezydenta (czyli kto właściwie?) odkryły, że Jan Vincent Rostowski, przyszły min. finansów, nie ma ani PESELu ani NIPu***. Należy sobie zatem zadać pytanie, czy ktoś taki w ogóle może istnieć i czy to aby nie jest tylko wytwór wyobraźni wszelkiej maści liberałów i i tzw. ekonomistów.
Ale to jeszcze nic. Chodzą słuchy, że kiedy J.V.R. na początku lat 90. doradzał polskiemu rządowi, płacił za to rząd brytyjski. I wręcz musi się nasunąć pytanie, czy aby teraz nie będzie go utrzymywał rząd niemiecki np….
Co więcej, przyszły minister finansów nawet podatki płaci zagranicą, egoista jeden…
Cóż, jak się ktoś się chce do kogoś przyczepić, to się przyczepi. Nie dość, że facetowi się chce wziąć na siebie tak ogromną odpowiedzialność za stan, obecny i przyszły, naszych finansów za takie marne (z perspektywy Wielkiej Brytanii) grosze, to nie ma zmiłuj, “służby” będą jeszcze nie wiadomo co insynuować.
Jasne, to trochę dziwna sytuacja, kiedy minister finansów nie korzysta z naszego systemu podatkowego, ale, żeby daleko nie szukać, minister Gilowska miała NIP, a nawet i PESEL, no i co z tego?
Mnie niepokoi coś innego, mianowicie, że PO jakoś tak rzadko wspomina o wprowadzeniu podatku liniowego i zniesieniu tzw. podatku Belki. Nie oczekiwałam liniowego już w przyszłym roku, rozumiem, że potrzeba czasu, żeby wprowadzić takie zmiany. Jednak PO zapowiada, że nie będzie się zajmować tym tematem, bo prezydent i tak zawetowałby ich ustawę. Może zawetowałby, a może nie. Ale przynajmniej doszłoby do poważnej dyskusji na ten temat i byłaby to może podstawa do wprowadzenia jednej stawki podatkowej dla wszystkich w przyszłości, kiedy nastąpi zmiana na stanowisku prezydenta. Aż tak się boją PSLu?
***komerski, gdyby cię teraz urzędniczka w US spytała, po co ci NIP, to mógłbyś elokwentnie odpowiedzieć, że ministrem finansów chcesz zostać;))
Nie jestem zwolennikiem podatku liniowego. Ale to nie o to chodzi :)
PO chodzi o to, że jest jedyną partią w sejmie, która podatek liniowy popiera. PiS chce być opozycją totalną. LiD nie, ale akurat podatek liniowy to dla LiDu za wiele. PSL może poprzeć podatek liniowy jako wspólny program rządu, o ile go PO do tego przekona, ale za jaką cenę — nie wiadomo. A Prezydent popiera PiS. Z punktu widzenia PO gra nie jest warta świeczki.
pak4
piątek, 16.11.2007 at 8:31
Służby prezydenta (czyli kto właściwie?)
Wniosek z tego ze prezydent ma “wlasny” wywiad, kontwywiad a moze i CBA? A kto za to placi?
Luciano
piątek, 16.11.2007 at 11:04
Luciano:
Nie wiem kto… W każdym razie Prezydent ma możliwości wglądu do ‘teczek’ kandydatów, może też poprosić służby o przygotowanie materiałów o urzędnikach. (Taki przypadek na pewno miał miejsce za czasów Kwaśniewskiego — desygnowany na premiera Buzek poprosił o sprawdzenie swoich kandydatów na ministrów, ponieważ sam nie posiadał jeszcze odpowiednich uprawnień.)
pak4
piątek, 16.11.2007 at 13:10
Człowiek widmo w rządzie! :)
ramzel
piątek, 16.11.2007 at 17:23
Oj szykuje sie niezla POPISowka :)
prasacodzienna
piątek, 16.11.2007 at 20:08
->PAK, ale wszyscy oczekiwali, że PO przyjmie punkt widzenia obywateli…
Elenoir
piątek, 16.11.2007 at 21:10
To to takie śmiechowe fajerwerki są. Prezydent Rządu Emigracyjnego (to się z wielkich pisze???) też na pewno nie miał, a witali go i czcili jedni z drugimi.
Na wioskach mówi się na takie zachowania “podsrywanie bliźniemu” – pardon my french.
A podatku liniowego nie ma i nie będzie. Przecież Pawlak już w zeszłym tygodniu to w radiu (PR3) mówił? Czy ja coś źle słyszałem?
Elenoir – o ile dobrze pamiętam, to odpowiedziałem tej pani, że mi po nic, ale wydawało mi się, że to jej firma się domaga. Zrobiła głupią minę i podała druczek. :)
komerski
sobota, 17.11.2007 at 11:10
@Elenoir:
Podatku liniowego zbyt szybko się nie spodziewałem. Natomiast bardzo bacznie obserwuję zamieszanie z podatkiem Belki. Do tej pory każda ekipa obiecywała, że go zlikwiduje, ale podatek ten okazywał się od owych ekip znacznie silniejszy.
W przypadku PO także pojawił się postulat zniesienia belkowej daniny, ale teraz jest odkładana w czasie. Ciekawe, czy i ta koalicja z tego pomysłu się wycofa…
doodge
poniedziałek, 19.11.2007 at 18:13
No i jeszcze zostaje zaplanowane przez PiS kolejne obniżenie składki rentowej od stycznia. Ja oczekuję też takiej zmiany. Z drugiej strony jestem realistką, PiS pod koniec urzędowania sporo naobiecywał, więc nie wiadomo, czy ta obniżka od stycznia byłaby realna. Zobaczymy.
Elenoir
poniedziałek, 19.11.2007 at 21:05