Moje słuszne poglądy na wszystko:)

piątek, 22.02.2008

Niekończące się podatki

Kategoria wpisu: Gospodarka, Polityka, Społeczeństwo, Uncategorized — Tagi: — elenoir @ 21:10
PO planuje wprowadzenie podatku liniowego za 2-3 lata, min. Rostowski zapowiada obniżenie CIT, ale jednocześnie nie zamierza znieść tzw. podatku Belki. Nasuwają się w związku z tym pytania:1. Jak wysoka będzie stawka podatku liniowego? I czy jego wprowadzenie oznacza likwidację wszelkich ulg? Jeśli tak, to większość z nas by na tym straciła. Jeśli nie - trzeba się zastanowić nad modyfikacją ulg.
Ja postulowałabym wprowadzenie ulgi dla osób, które oszczędzają na emeryturę poza I i II filarem. Opodatkowany i oskładkowany powinien być dochód brutto pomniejszony o te kwoty. Ulga na dzieci nie wystarczy, zresztą chyba lepiej wydawać pieniądze na rozbudowę sieci przedszkoli.

2. Czy podatek od dochodów kapitałowych zostanie chociaż obniżony, jeśli już nie zlikwidowany? Odbieranie ludziom 19%, czyli niemal 1/5 zysków zakrawa na rozbój w biały dzień, zwłaszcza, że przecież pieniądze, które inwestujemy zostały już wcześniej kilka razy opodatkowane. Myślę, że podatek na poziomie 5% byłby jeszcze do przełknięcia (o ile jakikolwiek podatek może być). A po wyborach miało być tak pięknie…

Minister mówi:
Nie jestem socjalistą, ale to umożliwiałoby bardzo bogatym ludziom, których większość dochodów pochodzi z instrumentów finansowych, unikanie płacenia podatków”.
[źródło: gazeta.pl]
Ciekawa argumentacja. Więc ci biedniejsi mają płacić tylko po to, żeby płacili też najbogatsi?

A poza tym uważam, że KRUS powinien zostać zreformowany. ;)

Liczba komentarzy: 6 »

  1. Podatki to porażka PO, żadne spójnego pomysłu. A KRUS moja droga powinien być zlikwidowany! Nie widzę powodu, żeby lepiej traktować rolników = dlaczego np. rzemieślnik ma dopłacać do rolnika? To jest nierówność w traktowaniu obywateli. Nie wierze, żęby jakakolwiek reforma KRUS doprowadził do tego, żeby Skarb Państwa nie musiał do niego dopłacać.

    Komentarz autor brocha — niedziela, 24.02.2008 @ 0:28

  2. Niestety w większości gospodarek państwo dopłaca do produkcji rolnej, a my mamy to dodatkowe nieszczęście, że mamy tego rolnictwa stosunkowo dużo i w rozdrobnionej formie, przez co jest jeszcze mniej efektywne.
    Niski podatek liniowy gryzie się z ulgami. Im prostsze prawo podatkowe tym mniej sposobności do nadużyć.
    I jak już strzelam truizmami - jeżeli naprawdę chcemy gruntownej reformy systemu podatkowego, nalezy liczyć się z tym, że duża grupa ludzi na tym straci i pojawią się niepokoje społeczne.
    Nie można zjeść ciastka i nadal go mieć.

    Komentarz autor Kub — niedziela, 24.02.2008 @ 13:24

  3. ->brocha, pisząc o potrzebie reformowania miałam na myśli likwidację KRUSu, ale stopniową. Nie da się tego zrobić ot tak, jednym cięciem. Rolnicy musieliby przecież zacząć prowadzić jakąś księgowość, mieć różne REGONy i NIPy itd. To wymaga, niestety, czasu. Choć oprócz zmian prawnych, podatkowych, biurokratycznych, najtrudniej będzie zmienić mentalność rolników, którym się wydaje, że są świętymi krowami, bo żywią naród. Trochę w tym prawdy, ale coraz mniej. Truskawki sprowadzamy z Chin, a na obiad dziś jadłam (m.in.) młode ziemniaki z Maroka. bo innych w carrefourze nie było.

    ->Kub, jasne, że przepisy, nie tylko podatkowe, powinny być jak najprostsze. Gdyby to ode mnie zależało zmniejszyłabym PIT i CIT i zostawiła jedną ulgę - dla oszczędzających w dodatkowych programach emerytalnych. Społeczeństwo się starzeje, długość życia wzrasta. Wątpię, żeby już niedługo młodzi byli w stanie składać się na świadczenia osób starszych, ich leczenie itd. W każdym razie nie w wystarczającym stopniu. Dlatego tak ważne jest stworzenie możliwości zapewnienia sobie samemu godziwego życia na starość. Bez proszenia się o jałmużnę od kolejnych rządów czy kogokolwiek innego. Lepiej teraz zrezygnować z opodatkowania i oskładkowania dochodów, które przeznaczamy na oszczędności emerytalne, bo te środki będą inwestowane i pomnażane i zmniejszą w przyszłości wydatki z budżetu.

    Komentarz autor Elenoir — niedziela, 24.02.2008 @ 16:33

  4. @Elenoir:
    Systemy emerytalne w ogóle są sporym problemem. W USA właśnie zaczynają rozumieć, że inwestowanie pieniędzy emerytalnych w giełdę też jest kiepskim pomysłem, bo kiedyś w końcu pojawi się jakiś wyż demograficzny, który przejdzie na emeryturę, a tym samym nastąpi fala wyprzedaży - skutek oczywisty…

    Komentarz autor doodge — niedziela, 24.02.2008 @ 20:32

  5. Oczywiście nie ma rozwiązań idealnych. Takie wyprzedaże można zresztą przewidzieć i nie da się ich uniknąć. Zresztą ja swoje pieniądze z tego typu inwestycji zamierzam wycofać kilka lat przed przejściem na emeryturę i ulokować w coś bezpieczniejszego.
    Tak samo powinny robić OFE - kapitał osoby, która zbliża się do wieku emerytalnego przynajmniej 5-8 lat przed jej przejściem powinny zacząć stopniowo wycofywać z giełdy. Powinno to być prawnie uregulowane.

    Komentarz autor Elenoir — niedziela, 24.02.2008 @ 21:42

  6. [...] Original post by elenoir [...]

    Sygnał ping autor Ekonomia » Blog Archive » Niekończące się podatki — niedziela, 23.03.2008 @ 8:22

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog at WordPress.com.