Moje słuszne poglądy na wszystko:)

niedziela, 2.03.2008

Modlitwa jest dobra na wszystko

Kategoria wpisu: Obyczaje, Polityka, Religia, Społeczeństwo, Uncategorized — Tagi:, , , , , — elenoir @ 18:22
Np. na brak odwagi we wprowadzaniu reform i na kłopoty z prokuraturą. Otóż parlamentarzyści PO w liczbie stu będą się duchowo ubogacać w tynieckim klasztorze.

Mają się skupiać, modlić i częściowo uczestniczyć w życiu zakonników, np. w nieszporach (braciszkowie miłosiernie zdecydowali, że nie będą ich zrywać rano na jutrznię). “Przewidzieliśmy m.in. rozważania o ich stosunku do Boga i do innych ludzi” - mówi opat tynieckiego klasztoru o. Bernard Sawicki.(…)

Jak podkreśla Ireneusz Raś, to będzie wewnętrzna formacja, której jego koledzy potrzebują. “Chcemy się wyciszyć. Będziemy szukali miłości i starali się przezwyciężać złe nawyki” - tłumaczy Raś. Podkreśla, że politycy będą się modlić m.in. za ojczyznę. “Będzie też czas do bicia się w piersi, oczywiście” - dodaje.
[źródło: onet.pl]

Na ich miejscu szukałabym raczej sposobów na opanowanie sytuacji w służbie zdrowia i na uniknięcie katastrofy systemu emerytalnego chociażby, a nie miłości. Modlitwa i bicie się w piersi nic tu nie pomoże - potrzeba konkretnych i przemyślanych działań!

Śmieszny wydaje mi się pomysł takich partyjnych rekolekcji. Myślę, że to powinna być indywidualna sprawa każdej z tych osób. Po co się tak z tym obnosić? Chyba są jakieś granice w podlizywaniu się kościołowi? A może i nie.

Księża potrafią się zresztą odwdzięczyć, choćby wykwintnym menu:

Na przyjęcie polityków czeka za to restauracja w opactwie Mnisze Co Nieco. Na piątek zaplanowano postne ryby. Postne nie znaczy skromne - do wyboru będzie karmazyn w sosie z białego wina i kaparów lub łosoś z grilla, do tego białe wino klasztorne z Austrii. (…)
Na obiad szef kuchni Mniszego Co Nieco proponuje same frykasy. “Zupę borowikową z boczkiem, filet z kaczki w sosie kurkowym, roladę furtiana z polędwicy wołowej lub filety z kaczki św. Salomei z kluseczkami zakonnymi” - wymienia Paweł Sołtys. A na deser - sernik tyniecki.

Cóż, jeśli politycy nie wrócą z tych rekolekcji moralnie lepsi, to na pewno nieco ciężsi.

Ludzie modlą się w różnych intencjach - o zdrowie, o awans, o pieniądze, o deszcz. Kilku mieszkańców Olsztyna wpadło natomiast na pomysł, żeby pomodlić się za prezydenta tegoż miasta, podejrzanego o molestowanie kobiet i gwałt na jednej z nich, w dodatku ciężarnej.

- Msza nie była wcześniej zapowiadana, ponieważ dopiero w sobotę po południu przyszła do mnie grupa mieszkańców Olsztyna z prośbą o odprawienie mszy w intencji prezydenta - powiedział celebrujący nabożeństwo ksiądz Andrzej Lesiński.
Ksiądz apelował do zgromadzonych w kościele, o to, by “głos sumienia nie został zagłuszony wrzaskiem tłumu”.
[źródło: interia.pl]

Nie wiem naprawdę, co ten ksiądz miał na myśli. Nie wiem, o czyje sumienie mu chodziło, a i nie słyszałam wrzeszczącego w tej sprawie tłumu.

Uważam, że chyba lepiej by było wstrzymać się z tymi modłami, np. do chwili, kiedy o winie lub niewinności tego pana rozstrzygnie sąd. I dopiero wtedy pomodlić się najpierw za stronę pokrzywdzoną, a potem dopiero za osobę/osoby, która/e krzywd się dopuściła/y. Nie każdy chce się modlić za podejrzanego o gwałt, a uczestnicy tej mszy zostali do tego zmuszeni.

Z jednej strony rozumiem, że trzeba się modlić z grzeszników, ale ciekawe, jak zareagowałby ten ksiądz, gdyby ktoś chciał zamówić mszę w intencji np. Hitlera, Stalina itd. Ci to dopiero potrzebują modlitw…

Liczba komentarzy: 16 »

  1. Ech, niech jedzie całe PO (razem ze sobą wezmę PIS i LPR - ci chętnie pojadą), zamknie się w klasztorze na kiilkanaście lat i niech się modlą, a modlą. Nikomu to w niczym nie pomoże, ale przynajmniej nie zaszkodzi.

    Problem jedynie w tym, że na placu boju pozostaną komuchy z SLD i Lepper z Łyżwińskim, których do klasztoru ciężko będzie zaciągąć.

    Może jednak niech zostanie jak jest…

    A co prezydenta Olsztyna - ciemny lud wszystko kupi. Gdyby prokuratura wzięła się nareszcie porządnie za Rydzyka czy Jankowskiego, to pewnie sam Glemp prowadzilby modlitwy w ich intencji.

    Komentarz autor haes — niedziela, 2.03.2008 @ 18:54

  2. Żeby robić cuda, bez Boga się nie obejdzie. Więc nie ma co się dziwić POpaprańcom że modlą się o cuda.

    Drogi panie H.
    Tuskomatoły widząc prezydenta Olsztyna z fają na wierzchu i słysząc jego zaloty nagrane na telefonie nie mogą w to uwierzyć. Ale Lepper i Łyżwiński to są winni, bo jakaś nieprawdomówna (Aneta K.) czyt. k…. ich pomówiła, co nie?

    Komentarz autor hans kloss — niedziela, 2.03.2008 @ 21:17

  3. Jeszcze dla humoru taki kawał.

    Turyści zgubili się w górach. Krążą w poszukiwaniu szlaku i nagle w oddali spostrzegają górala. Zaczynają go wołać:
    - Pasterzu!
    Ten nie reaguje, więc krzyczą jeszcze głośniej:
    - Pasterzu!!
    Nadal nic. W tej sytuacji jeden z turystów puszcza się biegiem w stronę osoby i gdy tylko ją dogania, łapie za ramię i pyta.
    - Panie pasterzu, czemu Pan nie odwraca się jak wołamy? Nie słyszeliście?
    - Widzisz Panocku, w Polsce jest tylko dwóch pasterzy. Prymas Glemp i premier Tusk. Glemp jest od owieczek, Tusk od baranów, a ja jestem po prostu bacą.

    Komentarz autor hans kloss — niedziela, 2.03.2008 @ 21:23

  4. miałem się już jakiś czas temu nad tymi rekolekcjami po pastwić, ale mi się nie chciało - bo czasem to już mi się już chce po prostu rzygać od tych głupich pomysłów naszych polityków, którzy zamiast się zająć krajem, zajmują się pierdołami :(

    Komentarz autor brocha — niedziela, 2.03.2008 @ 23:19

  5. Dobra, dobra. Pisiorki umizgują się do wykształciuchów, to Platformersi podlizują się Polskim Katolikom Oświeconym.

    Nie darzę jakąś wielką sympatią PO, ale jeśli to ma sprawić, że już więcej nie będę musiał oglądać Kaczopremiera to niech jeżdżą i do Watykanu na obiadki.
    A przy ZUSie to albo cud, albo nic. :D

    Komentarz autor dru' — poniedziałek, 3.03.2008 @ 9:47

  6. To, żeby parlamentarzyści odcieli się od świata, mediów, wyciszyli nie musi być takie złe. Bardziej boję się o zakres refleksji. I tworzenie pewnego modelu relacji państwo-Kościół, tu nieformalnego, ale jednak ścisłego związku. (Czyli wychodzi na to, że państow i Kościół tworzą w Polsce ‘konkubinat’ :-) )

    Co do modlitw — wrażliwy i inteligentny ksiądz ukryłby to za ‘ukrytą intencją’, czy jakoś tak. Ale rozumiem, że mogło chodzić o polityczny gest zwolenników prezydenta.

    Komentarz autor PAK — poniedziałek, 3.03.2008 @ 12:30

  7. Bo jak trwoga to do Boga… Może PO już sie boi wyniku kolejnych wyborów?
    Pozdrawiam!

    Komentarz autor Licealista — poniedziałek, 3.03.2008 @ 16:08

  8. “do wyboru będzie karmazyn w sosie z białego wina i kaparów lub łosoś z grilla, do tego białe wino klasztorne z Austrii. (…) Zupę borowikową z boczkiem, filet z kaczki w sosie kurkowym, roladę furtiana z polędwicy wołowej lub filety z kaczki św. Salomei z kluseczkami zakonnymi”

    A ja całkowicie tych posłów rozumiem, sam bym się wybrał na takie rekolekcje i w związku z tym, nie zamierzam ich potępiać ;)

    Komentarz autor Getoryk — poniedziałek, 3.03.2008 @ 18:30

  9. Ale ja bym cię nie puściła:))

    Komentarz autor Elenoir — wtorek, 4.03.2008 @ 17:48

  10. No i wyjaśniło się, jakie intencje miał proboszcz parafii, w której odprawiono mszę w intencji prezydenta Olsztyna. Był to, jak się właśnie okazało, jednoznaczny gest poparcia dla tego pana. Za prawdopodobnie pokrzywdzone kobiety pomodlić się już nie chciał, o czym można przeczytać tutaj:
    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4989775.html .

    Uważam, że dopóki nie zapadnie prawomocny wyrok w tej sprawie lepiej żadnych mszy nie odprawiać, ale skoro już ów proboszcz pomodlił się za prezydenta, to nie rozumiem, dlaczego nie chciał za te panie. Choć oczywiście przychodzi mi do głowy parę możliwości, a wszystkie mają wiele wspólnego z obłudą i kolesiostwem.

    Komentarz autor elenoir — środa, 5.03.2008 @ 0:32

  11. jeśli chłopaki z PO modlą się zamiast zapierd…, to ch im w d!
    niech się pomodlą, żeby ynteligencja też była pobożna. miała być normalność, jest jak zwykle (patrz: gówno).
    czekam na powrót dawnej lewicy (w jakiejkolwiek postaci - oczywiście bez przesady).
    kiedy w tym durnym kraju skończy się wszechobecne chodzenie na klęczkach? przecie to nie przystoi mężom stanu… (z tymi mężami stanu to chyba przesadziłem…)

    Komentarz autor MG — środa, 5.03.2008 @ 6:47

  12. O mszy pisała Grażyna (http://szary-obywatel.blog.onet.pl/). Moim zdaniem odprawiać można, jeśli bardzo się chce, ale nie powinno się głośno ogłaszać intencji, a tym bardziej odmawiać równocześnie mszy w intencji drugiej strony. To zresztą ogólny problem Kościoła, który ilekroć chce zająć jakieś stanowisko ukazuje braki: we wrażliwości, w wyczuciu politycznym, w wyczuciu społecznym, a czesto i w świadomości prawnej.

    Komentarz autor PAK — środa, 5.03.2008 @ 9:03

  13. Powiem tak: nie wiem co gówniarzy teraz w szkołach uczą.
    Ale chyba nie bardzo skoro są problemy z odbiorem rzeczywistości. W wojsku kiedyś mówiono “młody zawsze zdziwiony”, albo: “Co młody zdziwko cię jeb.o”

    Kiedyś była taka lektura szkolna”
    KRÓTKA ROZPRAWA
    między trzema osobami, Panem, Wójtem a Plebanem.
    Którzy i swe, i innych ludzi przygody wyczytają,
    a takież i zbytki, i pożytki dzisiejszego świata.

    Zawiera liczne aluzje do ówczesnych realiów życia, porusza najbardziej aktualne tematy polityczne, religijne i obyczajowe.

    Jakże to dziś aktualne, zwłaszcza przy rządach PO.

    Tu fajny cytat.
    Gdy w kościele kury wrzeszczą, świnie kwiczą, na ołtarzu jajca liczą.

    A tak wogóle jakby się nie chciało sukać to tu link:
    http://www.staropolska.pl/renesans/mikolaj_rej/rozprawa_01.html

    Komentarz autor hans kloss — środa, 5.03.2008 @ 22:36

  14. Kiedyś mieliśmy “członka z ramienia” teraz - po rewolucji - rozważamy “stosunki z Bogiem”…
    Co to będzie, co to będzie…

    PS. masz fajnego bloga

    Komentarz autor Poltiser — poniedziałek, 10.03.2008 @ 8:39

  15. Co ty kolego opowiadasz. Jaki fajny blog. Tyle sie dzieje . Tusk pajaca z siebie robi. A tu cisza. Może wreszcie Elenoir weźmie się do roboty i poruszy te tematy. Bo jak na razie to zaglądam tu od czasu do czasu i co. I nic. Elenoir - pytanie: ciagniesz tego bloga czy może nie ciągniesz..?.. No chodzi mi o bloga twego.

    Komentarz autor hans kloss — poniedziałek, 10.03.2008 @ 15:38

  16. ->Poltiser, dzięki:)

    ->hans kloss, piszę, kiedy mi się zachce, nic na siłę.

    Komentarz autor Elenoir — poniedziałek, 10.03.2008 @ 18:57

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog at WordPress.com.