<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	>
<channel>
	<title>Komentarze do wpisu 'Bycie anty w dobrym tonie'</title>
	<atom:link href="http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/</link>
	<description></description>
	<pubDate>Wed, 15 Oct 2008 20:15:31 +0000</pubDate>
	<generator>http://wordpress.org/?v=MU</generator>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
		<item>
		<title>Przez: elenoir</title>
		<link>http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2644</link>
		<dc:creator>elenoir</dc:creator>
		<pubDate>Thu, 15 May 2008 18:15:17 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2644</guid>
		<description>Oj, qfajka, naiwny jesteś. Postaw sobie pytanie, czy ty, gdybyś był przedsiębiorcą, troszczyłbyś się o zyski swojej firmy, czy o dobro konkurencji? A gdybyś np. splajtował, to straciłbyś swój dorobek, a twoi pracownicy staliby się bezrobotni i nie mieliby np. czym nakarmić dzieci itd. itd.  Czy ciebie i ich pocieszyłby fakt, że sytuacja konkurenta się poprawiła? 

Większość osób mając do wyboru droższy towar, wyprodukowany w firmie przestrzegającej wszystkich przepisów prawa pracy i BHP, płacącej godziwe pensje pracownikom, oraz produkt tańszy, wytworzony przez chińskie dzieci, wynagradzane przysłowiową "miseczką ryżu dziennie", wybierze i wybiera to drugie. 

W Polsce (zresztą gdzie indziej zwykle też) nadal konkuruje się głównie ceną, znacznie rzadziej jakością. A produkty chińskie są stosunkowo tanie.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Oj, qfajka, naiwny jesteś. Postaw sobie pytanie, czy ty, gdybyś był przedsiębiorcą, troszczyłbyś się o zyski swojej firmy, czy o dobro konkurencji? A gdybyś np. splajtował, to straciłbyś swój dorobek, a twoi pracownicy staliby się bezrobotni i nie mieliby np. czym nakarmić dzieci itd. itd.  Czy ciebie i ich pocieszyłby fakt, że sytuacja konkurenta się poprawiła? </p>
<p>Większość osób mając do wyboru droższy towar, wyprodukowany w firmie przestrzegającej wszystkich przepisów prawa pracy i BHP, płacącej godziwe pensje pracownikom, oraz produkt tańszy, wytworzony przez chińskie dzieci, wynagradzane przysłowiową &#8220;miseczką ryżu dziennie&#8221;, wybierze i wybiera to drugie. </p>
<p>W Polsce (zresztą gdzie indziej zwykle też) nadal konkuruje się głównie ceną, znacznie rzadziej jakością. A produkty chińskie są stosunkowo tanie.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: qfajka</title>
		<link>http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2642</link>
		<dc:creator>qfajka</dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 May 2008 21:04:21 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2642</guid>
		<description>Czytając Twoje przemyślenia Elenoir przypomniał mi się kawałek "List do Che" w wykonaniu Grabaża i S-ki (którą polecam).
Świat niestety od wieków... od zawsze? kieruje się zasadą, że biznes jest ważniejszy od ludzi. Czasami widzi się przejawy, kiedy niektórzy ludzie (instytucje, państwa itd.) próbują, to zmieniać. Jednak zazwyczaj znajdują się inni, którzy nie ma problemów natury moralnej i dla nich liczy się zysk. W takich sytuacjach niestety ta pierwsza sporo traci. Sprowdza się to czasem do zmienienia sensu działania i powstaje farsa (m.in. w takich wypadkach jak Tybet większość działań są pokazówką).
Co do walki z Chinami. Walka z produktami made in China jest możliwa, ale na poziomie państw/korporacji i to tylko w wypadku niektórych produktów. Konsument zwłaszcza w wypadku rzeczy składających się z wielu elementów nie jest w stanie sprawdzić co i gdzie zostało wyprodukowane. Nawet jeśli w danym państwie doda się tylko małą pierdułkę, to jako całość jest to produkt tego państwa.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytając Twoje przemyślenia Elenoir przypomniał mi się kawałek &#8220;List do Che&#8221; w wykonaniu Grabaża i S-ki (którą polecam).<br />
Świat niestety od wieków&#8230; od zawsze? kieruje się zasadą, że biznes jest ważniejszy od ludzi. Czasami widzi się przejawy, kiedy niektórzy ludzie (instytucje, państwa itd.) próbują, to zmieniać. Jednak zazwyczaj znajdują się inni, którzy nie ma problemów natury moralnej i dla nich liczy się zysk. W takich sytuacjach niestety ta pierwsza sporo traci. Sprowdza się to czasem do zmienienia sensu działania i powstaje farsa (m.in. w takich wypadkach jak Tybet większość działań są pokazówką).<br />
Co do walki z Chinami. Walka z produktami made in China jest możliwa, ale na poziomie państw/korporacji i to tylko w wypadku niektórych produktów. Konsument zwłaszcza w wypadku rzeczy składających się z wielu elementów nie jest w stanie sprawdzić co i gdzie zostało wyprodukowane. Nawet jeśli w danym państwie doda się tylko małą pierdułkę, to jako całość jest to produkt tego państwa.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: pak4</title>
		<link>http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2636</link>
		<dc:creator>pak4</dc:creator>
		<pubDate>Wed, 30 Apr 2008 07:06:47 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2636</guid>
		<description>Czytałem już dawno i tak sobie w duchu zadawałem pytanie -- co w tym dziwnego? Jest w ludziach przekora. Zwłaszcza w młodych. I w sumie chyba dobrze, nawet jeśli często jest ona źle ulokowana, czy pozwala na łatwe poczucie samozadowolenia.</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>Czytałem już dawno i tak sobie w duchu zadawałem pytanie &#8212; co w tym dziwnego? Jest w ludziach przekora. Zwłaszcza w młodych. I w sumie chyba dobrze, nawet jeśli często jest ona źle ulokowana, czy pozwala na łatwe poczucie samozadowolenia.</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: Napoleonid</title>
		<link>http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2632</link>
		<dc:creator>Napoleonid</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 28 Apr 2008 18:53:05 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2632</guid>
		<description>poczatkowo widzac taka ilosc arafatek takze myslalem ze to jakas forma protestu...niestety okazalo sie ze to jest modne...</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>poczatkowo widzac taka ilosc arafatek takze myslalem ze to jakas forma protestu&#8230;niestety okazalo sie ze to jest modne&#8230;</p>
]]></content:encoded>
	</item>
	<item>
		<title>Przez: poltiser</title>
		<link>http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2629</link>
		<dc:creator>poltiser</dc:creator>
		<pubDate>Mon, 21 Apr 2008 18:09:35 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">http://elenoir.wordpress.com/2008/04/17/bycie-anty-w-dobrym-tonie/#comment-2629</guid>
		<description>@Elenoir:
dobrze napisane !

- a czy Tybetańczycy dołączą do terrorystów, zobaczymy - na razie wybijają szyby w sklepach Chińczyków...
Co do protestów na zawołanie - to paradoks baraniego ogona, zdecydowanie lepiej być baranem, niż zawsze podążać za nim.

pozdrowienia</description>
		<content:encoded><![CDATA[<p>@Elenoir:<br />
dobrze napisane !</p>
<p>- a czy Tybetańczycy dołączą do terrorystów, zobaczymy - na razie wybijają szyby w sklepach Chińczyków&#8230;<br />
Co do protestów na zawołanie - to paradoks baraniego ogona, zdecydowanie lepiej być baranem, niż zawsze podążać za nim.</p>
<p>pozdrowienia</p>
]]></content:encoded>
	</item>
</channel>
</rss>
