Moje słuszne poglądy na wszystko:)

poniedziałek, 28.04.2008

Wycieczka do Ojcowa

Kategoria wpisu: Uncategorized — Tagi:, , , — elenoir @ 20:17

Niektórzy mają tzw. długi weekend, inni (w tym ja) nie do końca. Nie możemy sobie pozwolić na dalekie wojaże, ale na krótką wycieczkę czas się znajdzie. Co prawda, ostatnio już jedną odbyliśmy, więc możemy polecić, jeśli ktoś nie ma innych planów.

W ubiegły poniedziałek trochę spontanicznie wybraliśmy się do OPN. Myślę, że warto, zwłaszcza, jeśli ktoś mieszka w okolicy:) Ja, choć w Krakowie mieszkam od paru już lat, to (wstyd się przyznać) byłam w Ojcowie po raz pierwszy. Ale na pewno nie ostatni, bo wszystkiego nie zdążyliśmy zobaczyć.

Dojazd z Krakowa jest prosty - co jakieś pół godziny z dolnej płyty RDA w Krakowie odjeżdża bus do Olkusza.

Wysiedliśmy w Białym Kościele i bardzo szybko się zgubiliśmy:)) Wyjazd był spontaniczny, więc nie mieliśmy mapy, tylko taki szkic ze strony OPN (uwaga - nie jest on szczególnie wierny…). Zamiast iść żółtym szlakiem, skręciliśmy w najbliższą uliczkę, która biega mniej więcej w kierunku Doliny Prądnika. Gdyby nie mgła i bardzo słaba widoczność, to może nawet byśmy tam w końcu trafili… A tak trzeba się było przedzierać przez jakieś chaszcze i cudze podwórko (bynajmniej nie to poniżej;)).

Do parku weszliśmy w okolicy Prądnika Korzkiewskiego i potem idąc czerwonym szlakiem dotarliśmy do Bramy Krakowskiej, przez którą kiedyś podobno prowadził szlak handlowy na Śląsk.

Ten sam szlak wiódł nas dalej Doliną Prądnika. Mijaliśmy Skały Panieńskie i Kawalerskie oraz Igłę Deotymy. No cóż, skały jak skały:) Potem skręciliśmy w lewo i czarnym szlakiem udaliśmy się do Groty Łokietka (wstęp 7 zł, w pobliżu jest nawet toaleta). Ponieważ to początek sezonu i tłumów jeszcze nie było, pan przewodnik był do naszej wyłącznej dyspozycji;) Naturalnie usłyszeliśmy legendy związane z tym miejscem - rzekomo ukrywał się tu Władysław Łokietek. Na szczęście dopiero na końcu poznaliśmy tę o pająkach…

W Ojcowie wiele do oglądania nie ma, z zamku została brama wjazdowa, częściowo wieża i trochę gruzów, ale widok na dolinę bardzo ładny.

Wytrwale podążaliśmy nadal szlakiem czerwonym, trochę lasem, trochę ulicą, trochę polnymi drogami (nawiasem mówiąc grząskimi z powodu błota).

Dotarliśmy do Grodziska, gdzie znajduje się dobry punkt widokowy i mały kościółek (naturalnie był zamknięty).

W końcu dotarliśmy do Pieskowej Skały, gdzie pokręciliśmy się trochę po dziedzińcu, bo zamek w poniedziałki i dni “poświąteczne” jest zamknięty - nie mam pojęcia dlaczego… Naturalnie obejrzeliśmy także maczugę Herkulesa.

Potem przeszliśmy przez walący się mostek i dalej szlakiem żółtym staraliśmy się dotrzeć przez Sąspów do Jerzmanowic. Nie będę ukrywała, że znów trochę źle skręciliśmy i powrót trwał o godzinę dłużej niż powinien;))) Ale co się nachodziliśmy, to nasze;)))

Szkoda tylko, że oznakowanie szlaków pozostawia tak dużo do życzenia. Osobom, które tak jak jak potrafią się zgubić nawet w galerii handlowej, nie jest łatwo, oj nie jest…

Więcej zdjęć tutaj:

Ojców

PS. W zeszłym roku pisałam o wycieczce w Pieniny.

Liczba komentarzy: 5 »

  1. Do Ojcowa mam znacznie dalej niż Ty, bo jakieś 360 km, dlatego wolne chwile wykorzystuję na poznawanie swego miasta i okolic. Przerzuciłem się z jazdy samochodem na piesze wędrówki. Pożytki mam dwa: zdrowie i poznawanie tego, co blisko.
    Potwierdza się stara prawda: cudze chwalicie swego nie znacie.
    Pozdrawiam i zazdroszczę widoków.

    Komentarz autor lunetarius — wtorek, 29.04.2008 @ 13:54

  2. Jako dziecko parę razy byłem w Ojcowie, choć nie na grodzisku. Grotę Łokietka pamiętam. Podobno są w okolicy lepsze, bo już turyści popsuli mikroklimat tej groty i poza ‘dziurą w ziemi’ niewiele tam jest. Nie wiem, nie sprawdzałem. Zresztą tak na dziko?

    W Pieskowej Skale też oczywiście byłem, ale ze środka nic nie pamiętam. Może poza tym, że jedna ściana zamku jest ‘fałszywa’. To znaczy jest to tylko ściana.

    Zamek w Ojcowie… cóż, niestety, tak to z naszymi zamkami jest. Zwykle. Za to są malownicze :)

    Komentarz autor pak4 — środa, 30.04.2008 @ 8:04

  3. Hmmm,
    nigdy nie byłem w Ojcowie, ale widzę, że warto :)

    Komentarz autor Darek — czwartek, 1.05.2008 @ 3:52

  4. Przewodnik mówił, że w sezonie czasami w tej jaskini przebywa nawet 300 osób jednocześnie. I że faktycznie mikroklimat wówczas się zmienia. Chcieliśmy iść też do jaskini Ciemnej, ale jeszcze była zamknięta dla turystów (chyba od 26 kwietnia miała zostać otwarta). Może kiedyś wybierzemy się i do innych, ale tylko do tych udostępnionych dla zwiedzających.

    Komentarz autor Elenoir — niedziela, 4.05.2008 @ 20:50

  5. A gdzie maczuga Herkulesa?
    Stoi jeszcze, czy właściciel się zgłosił w ramach zwrotu majątku?

    Komentarz autor dru' — poniedziałek, 5.05.2008 @ 11:19

Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

Blog at WordPress.com.